Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Obywatel w potrzebie

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Jak nie zgubić się w rosnącym stale gąszczu praw i przepisów? Polscy obywatele mają z tym coraz większe problemy. Nasze prawo bowiem rozrasta się w imponującym tempie - z roku na rok przybywa ustaw i rozporządzeń, nowelizacja goni nowelizację, następują zmiany w instytucjach publicznych. Dlatego obywatel spędza coraz więcej czasu na szukaniu właściwego adresata swojej sprawy, często traci cierpliwość, nie dotrzymuje obowiązujących terminów odwołań, gubi się w pismach sądowych i urzędowych. Ludzie bogatsi wynajmują świetnych prawników, natomiast niezamożni, nie tylko bardzo biedni, mają wyraźny kłopot ze znalezieniem pomocy.

Nie mam wątpliwości, że brak systemu bezpłatnej pomocy prawnej jest dzisiaj jednym z najważniejszych problemów społecznych w naszym kraju. Podkreślałam to od początku mojej kadencji w roli rzecznika praw obywatelskich. Z tej perspektywy bowiem skala zjawiska jest szczególnie widoczna. Niemal masowo zgłaszają się do mojego urzędu ludzie, którzy po prostu nie wiedzą, co mogą zrobić w danej sytuacji, jakie prawa im przysługują, gdzie iść ze swoją sprawą. W 2013 r. na przykład prawie 20 tysięcy spraw, które wpłynęły do biura RPO, było źle adresowanych i zakończyło się poinformowaniem o uprawnieniach oraz możliwościach działania. Jak można się domyśleć, gros tych osób po prostu rzeczywiście nie stać na skorzystanie z odpłatnej porady prawnej. Bardzo żałuję, kiedy nie możemy pomóc, ale niestety w wielu przypadkach podejmują działanie zbyt późno. Gdyby natomiast otrzymały odpowiednią pomoc prawną na wczesnym etapie postępowania, to można by uniknąć wielu wyjątkowo przykrych konsekwencji.

Należy podkreślić, że potrzeba stworzenia efektywnego systemu pomocy prawnej dla osób najuboższych wynika m.in. z art. 2 konstytucji, który nakazuje państwu urzeczywistnienie zasady sprawiedliwości społecznej. Moim zdaniem uzyskanie przez osoby niezamożne takiego wsparcia jest również w wielu przypadkach warunkiem skutecznego dostępu do wymiaru sprawiedliwości i zagwarantowania obywatelom bezpieczeństwa prawnego. Nie mówiąc już o zapobieganiu bolesnemu zjawisku wykluczenia społecznego.

Konieczność stworzenia takiego systemu wynika także ze standardów ujętych w prawie międzynarodowym. W większości państw członkowskich Unii Europejskiej obywatele mają zagwarantowaną możliwość skorzystania z bezpłatnej pomocy prawnej. Nasze opóźnienia w tym względzie są naprawdę poważne i wstydliwe. Dość zauważyć, że Polska znajduje się już w gorszej sytuacji niż Bułgaria i Rumunia, a przecież państwa te przystąpiły do UE dopiero w 2007 r., a nie - jak my - w 2004 r.

Ze smutkiem muszę przyznać, że moje usilne starania o wprowadzenie systemu bezpłatnej pomocy prawnej w naszym kraju nie przyniosły znaczącej poprawy, mimo że zabiegałam o to u trzech poprzednich ministrów sprawiedliwości. W dyskusjach wskazywano, że w obecnych warunkach ekonomicznych państwa nie stać na ponoszenie dodatkowych kosztów. Jednak w mojej ocenie to fałszywy argument - względy ekonomiczne nie mogą stanowić bariery uniemożliwiającej wprowadzenie tak istotnych dla obywateli i państwa rozwiązań, bo ich brak generuje później tylko większe koszty społeczne. Dlatego z wielką nadzieją przyjęłam deklarację złożoną w sejmowym exposé pani premier Ewy Kopacz, że jej gabinet podejmie próbę stworzenia takiego systemu. Czekam obecnie na spotkanie z nowym ministrem sprawiedliwości.

Teraz ważne jest, aby system zorganizować tak, by był efektywny i przyjazny obywatelom. Poprzednicy ministra Cezarego Grabarczyka myśleli o budowaniu całego mechanizmu pomocy prawnej od podstaw. Moim zdaniem aby osiągnąć zakładany cel, nie musimy wcale tworzyć jakiejś równoległej superadministracji zajmującej się wyłącznie tą sprawą. Odpowiednie fundusze należałoby raczej przeznaczyć na granty i konkursy dla podmiotów, które już istnieją. Nie można bowiem zapominać, że obecnie działają np. uniwersyteckie poradnie prawne czy te tworzone przez organizacje pozarządowe. W wielu miastach punkty darmowej pomocy prawnej powstają również przy kościołach, hospicjach, ośrodkach pomocy społecznej czy schroniskach dla osób bezdomnych. Należy wykorzystać ten potencjał i zdobyte już doświadczenie. Bardzo pomocne w finansowaniu i adaptowaniu tego systemu mogą być też fundusze europejskie.

Wierzę, że znaleźliśmy się wreszcie na dobrej drodze i liczę na konsekwentne działanie nowego rządu. Stworzenie spójnego, przejrzystego i przyjaznego systemu, który umożliwiłby obywatelom, niezależnie od stopnia ich zamożności, rzeczywiste korzystanie z przysługujących im praw i wolności konstytucyjnych, będzie bez wątpienia krokiem jakościowym w rozwoju naszego państwa i naszej demokracji.

@RY1@i02/2014/217/i02.2014.217.18300090b.802.jpg@RY2@

Prof. Irena Lipowicz rzecznik praw obywatelskich

Prof. Irena Lipowicz

rzecznik praw obywatelskich

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.