Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Karta to tylko przykrywka

27 czerwca 2018

Za oknem jest już naprawdę zimno, a w radio i tv co druga reklama dotyczy specyfików na kaszel i przeziębienie - oto symptomy zbliżającego się nieuchronnie wielkiego drenowania portfeli. Kiedy przez dwa tygodnie choruje pół rodziny, a przez następne dwa drugie pół, zawsze obiecuję sobie, że za rok już nie będę taki głupi. Zamiast tracić pieniądze na leki, zacznę na lekach zarabiać. Założę aptekę i zimne dni już nie będą zwiastowały katastrofy, lecz żniwa.

Każda wspólnota czy spółdzielnia chętniej da zgodę na otwarcie apteki niż żłobka czy pubu. Przeboleję, że do jej prowadzenia muszę zatrudnić farmaceutę, choć jego fachowa wiedza wykorzystywana jest co najwyżej do rozszyfrowywania odręcznie wypisanych recept. Ludzie będą chorować zawsze. Fachowa obsługa, konkurencyjne ceny i dobra reklama powinny być dobrą receptą na sukces. Ale... wystarczy rzut oka na przepisy, by cały plan wziął w łeb. Prawo farmaceutyczne zakazuje bowiem reklamy aptek. Jak tu pozyskiwać klientów tylko w oparciu o marketing szeptany?

I tak, zamiast właścicielom aptek zazdrościć, zacząłem im współczuć. Bo zakaz reklamy to jedno, a kary za jego łamanie, nawet 50 tys. zł. to drugie. Inspektorat Farmaceutyczny potrafi przywalić grzywnę za samą informację, że dana apteka akceptuje płatność kartami płatniczymi. A a bsurdów jest więcej.

Farmaceuci mają obowiązek zaoferować pacjentowi tańszy odpowiednik leku. Ministerstwo Zdrowia przygotowało nawet projekt, by za jego niezaproponowanie karać 200 zł mandatem. Łatwiej jest zamieścić informację o tym, że w aptece są dostępne tańsze zamienniki. Ale znów - to może zostać uznane za złamanie zakazu reklamy. Bo jest to, proszę państwa, zakaz bezwzględny i bezwyjątkowy. Uniemożliwia nawet przystąpienie apteki do karty dużej rodziny. Zupełnie tak, jakby ten program powstał nie dla polepszenia sytuacji rodzin, tylko jako przykrywka dla żądnych zysków właścicieli aptek. I tu już mi obydwie ręce opadają. A w   rodzinach wielodzietnych przynajmniej pięć par rąk.

@RY1@i02/2014/209/i02.2014.209.183000400.802.jpg@RY2@

Piotr Szymaniak dziennikarz Gazety Prawnej

Piotr Szymaniak

dziennikarz Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.