Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Złoto Szwajcarii a sprawa polska

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Wymagane 100 tys. Szwajcarów podpisało się rok temu pod wnioskiem o referendum w sprawie przywrócenia w Szwajcarii standardu złota, a jego termin wypada już w przyszłym miesiącu. Jeśli są Państwo tymi, którym na sercu i portfelu leży zaległa rata kredytu we frankach, złorzeczą Państwo szwajcarskiej walucie. Przed kryzysem mało komu przyszło do głowy, że w kilka lat stanie się ona jedną z bezpiecznych przystani w spanikowanym świecie.

Złoto jako symbol stabilności może tylko wzmocnić wiarygodność franka. Takimi przynajmniej intencjami kierują się sygnatariusze idei referendum. Szwajcarzy smykałkę do interesów mają, więc zirytowało ich, że bank centralny beztrosko wyprzedał większość rezerw złota w ciągu dekady - czyli od momentu, w którym Szwajcaria odeszła od zasady oparcia franka na złocie (było tak aż do 2000 r.!). Bank sprzedał kruszec po kilkaset dolarów za uncję, podczas gdy w kryzysowych latach można by dostać zań 1,5-1,8 tys. dol. Majątek przeszedł koło szwajcarskiego nosa.

Aby powstrzymać bank od podobnych kroków w przyszłości, będzie on musiał nie tylko zakupić wystarczającą ilość złota, aby mieć pokrycie 20 proc. swych aktywów, ale nigdy nie będzie mu wolno już go sprzedać. Kiedy zbierano podpisy pod tą propozycją rok temu, była ona ryzykowna, dziś brzmi przerażająco. Szwajcarzy głosujący "za" będą wrzucać kartki za rozsądną i ostrożną polityką pieniężną. Jednak dostaną politykę opartą na inwestycji w kruszec, którego wartość prawdopodobnie nie wzrośnie, przeciwnie. Jeżeli ceny złota będą spadać (co wydaje się prawdopodobne), bank zostanie na lodzie, chociaż na złocie. Już na początku roku słyszeliśmy, że siedząc na sztabkach złota, bank centralny Szwajcarii traci miliardy. Jak tych sztabek będzie miał nagle dwa razy tyle, będzie tracił podwójnie, ilekroć cena złota będzie spadać.

To może być i dobra wiadomość dla nas, bo pozłacane referendum przysłużyć się może do osłabienia wizerunku franka. Nie jest nonsensowna nadzieja. Dla Szwajcarów jednak oznacza złamanie starej reguły, że lepsze jest wrogiem dobrego. Zamiast zadowolić się po prostu posiadaniem najbardziej wiarygodnej podczas kryzysu finansowego waluty, koniecznie chcą ulepszyć coś, co działa.

@RY1@i02/2014/197/i02.2014.197.00000270a.802.jpg@RY2@

Jan Wróbel dziennikarz i publicysta

Jan Wróbel

dziennikarz i publicysta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.