Eksperyment na lekarzach
Luka pokoleniowa, zbyt mała liczba specjalistów. W końcu wydłużające się kolejki w poradniach i szpitalach. Lekiem miała być likwidacja stażu dla absolwentów kierunków lekarskiego i dentystycznego. Matką takiej zmiany jest obecna premier. Teraz może się okazać, że to, co miało być złotym środkiem, stanie się kulą u nogi - i młodych adeptów sztuki lekarskiej, i uczelni ich kształcących. Resort zdrowia przespał bowiem ostatnie trzy lata, kiedy mógł dopracować najdrobniejsze szczegóły wejścia w życie tej rewolucji. A tak mamy serie pytań i mgliste odpowiedzi. Pierwsze z brzegu - czy student ostatniego roku nauki na kierunku lekarskim będzie miał ograniczone prawo wykonywania zawodu? Bo jeżeli nie, to nawet małym palcem nie dotknie samodzielnie pacjenta? A jeżeli zyska takie uprawnienie, to kto będzie go ubezpieczał? Resort wychodzi z założenia, że ma czas na udzielenie odpowiedzi. Tyle że wybiera drogę na skróty. Oby mniej niewiadomych było przy realizacji innego pomysłu pani premier zapowiedzianego w exposé, czyli sfinansowania dodatkowych etatów rezydenckich dla lekarzy, którzy dopiero rozpoczynają specjalizację. 60 mln zł w końcu piechotą nie chodzi.
@RY1@i02/2014/195/i02.2014.195.000000200.802.jpg@RY2@
Dominika Sikora zastępca redaktor naczelnej
Dominika Sikora
zastępca redaktor naczelnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu