Dziennik Gazeta Prawana logo

Najpierw audyt, potem podwyżki

1 lipca 2018

Od 2009 r. wynagrodzenia w administracji rządowej są zamrożone. Tyle teoria. W praktyce wygląda to różnie. Wystarczy, by szefowie poszczególnych urzędów zdecydowali się na redukcję znacznej części etatów pracowniczych, które od kilku lat skrzętnie pomnażano. Oczywiście, że nie można uogólniać, że w każdym urzędzie trzeba zwolnić 50 proc. załogi, faktem jednak jest, że nikt w administracji nie podjął się audytu, który mógłby raz na zawsze ustalić, ilu rzeczywiście pracowników potrzebuje administracja rządowa. Tymczasem dyrektorzy generalni nie chcą ciąć etatów. Nawet gdy pojawił się pomysł byłego już szefa służby cywilnej, aby w miejsce dobrowolnie dwóch odchodzących urzędników zatrudniać tylko jednego, to został on oprotestowany. A przecież najlepiej jest zmniejszać zatrudnienie według tej prostej zasady, bo unika się wówczas żmudnych procesów.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.