Wolontariat musi pozostać szlachetny
Komentarz tygodnia
System prawny opisuje naszą rzeczywistość coraz dokładniej. Każda forma aktywności obywatela wydaje się doskonale uregulowana i objęta przepisami. Problem w tym, że prawo nie nadąża za rzeczywistością i jego pierwotne społeczno-gospodarcze przeznaczenie nie stanowi bariery dla naginania przepisów do konkretnych potrzeb. Do masowego zastępowania umów o pracę umowami cywilnoprawnymi już się wszyscy przyzwyczaili. W efekcie przyzwolenie na ich stosowanie w oderwaniu od celu, w jakim powstały, jest powszechne.
Doszło jednak do tego, że szlachetne dawanie własnej pracy stało się dla niektórych przedsiębiorców narzędziem do cięcia kosztów. Z kolei dla innych właścicieli firm wolontariat jest płaszczykiem, pod którym ukrywają zwykłą pracę na czarno.
Konsekwencje wykorzystania wolontariatu niezgodnie z jego przeznaczeniem mogą być dużo większe niż ograniczenie napływu składek do ZUS i utrata świadczeń pracowniczych. Chodzi o to, że wraz z nadużywaniem wolontariatu niszczone jest budowane z mozołem społeczeństwo obywatelskie. Polska nadal nie jest krajem, w którym ludzie rwą się do aktywności społecznej, bo w czasach PRL-u wszelkie czyny społeczne, tzw. inicjatywy aktywistów, miały podtekst narzuconej ideologii. Teraz w wolnej Polsce, gdy coraz częściej decydujemy się na to, by bezinteresownie zrobić coś dla innych, próby włączenia przez pracodawców wolontariatu w krąg umów śmieciowych mogą osłabić aktywność społeczną płynącą z naturalnej potrzeby dzielenia się tym, co mamy.
Z badania fokusowego przeprowadzonego w 2012 r. przez Regionalne Centrum Wolontariatu w czterech szkołach na terenie Katowic wynika, że wolontariat postrzegany jest przede wszystkim jako bezpłatna praca i strata czasu. Wśród badanych wyraźnie zarysowała się obawa o to, co inni koledzy pomyślą o wolontariuszach. Uczniowie niechętnie rozmawiają o tej formie pomocy innym poza gronem, które się do niej włączyło. Jedyną akcją związaną z wolontariatem, która budzi powszechne uznanie młodzieży, jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.
Jeżeli już młode pokolenie zacznie kojarzyć wolontariat jako formę wyzysku czy "obciachu", to bardzo trudno będzie w przyszłości oczekiwać, by w ten sposób wdrażali w czyn swoje szlachetne przekonania. Warto więc zdusić w zarodku wszelkie próby oswajania śmieciowego wolontariatu. Zróbmy to, póki jeszcze jest na to czas.
@RY1@i02/2014/186/i02.2014.186.183000600.802.jpg@RY2@
Tomasz Zalewski dziennikarz Gazety Prawnej
Tomasz Zalewski
dziennikarz Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu