Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Lektyka dla ministra

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

W starożytnym Rzymie każdy bogacz, szczególnie ten, którzy dzierżył władzę, posiadał lektykę. Miała formę łoża lub wygodnego fotela, zwykle także baldachim. Budowano ją najczęściej z drewna, ale krezusi inkrustowali swe cacka złotem. Do obsługi wykorzystywano na ogół 6 niewolników - tragarzy. Lektyka zapewniała duży komfort podróżowania. Bogacz zalegał w swym pojeździe i był niesiony, gdziekolwiek sobie życzył. Nawet wiele kilometrów, choć zwykle w granicach miasta.

Dzisiaj klasycznych rzymskich lektyk nie ma, ale wielkopańskie maniery wśród przedstawicieli władzy wciąż są niezwykle aktualne. Także wśród przedstawicieli polskiej władzy podróżującej służbowo samolotem za pieniądze podatnika w klasie biznes na drugi koniec Europy lub świata.

Polskim politykom, ministrom i urzędnikom uwielbiającym latać nie przeszkadza fakt, że prezesi wielkich prywatnych korporacji zarabiających miliardy nie wydają firmowych pieniędzy na zbytki i na tych samych trasach, ba, często w tych samych samolotach podróżują tańszą klasą ekonomiczną. Oni - władza - mają przecież nieporównywalnie większe prawo do współczesnej lektyki. W końcu są jedyni w swoim rodzaju, są przedstawicielami narodu. Nas, podatników, traktują jak rzymscy krezusi swoich tragarzy. Nasza funkcja to pracować, płacić podatki - najlepiej jak największe - i nie zadawać niepotrzebnych pytań. Przynajmniej do wyborów, ale to zwykle taki szmat czasu...

@RY1@i02/2014/176/i02.2014.176.000000200.802.jpg@RY2@

Marcin Hadaj szef działu Dziennik

Marcin Hadaj

szef działu Dziennik

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.