Proszę, tylko nie jak w Ameryce
Jeden znajomy proweniencji mocno liberalnej lubił powtarzać, że wydawanie pieniędzy na tę całą Polskę B, małe miasteczka, wymierające wsie, to marnotrawstwo. Powinno być, powiadał, jak w Ameryce - tam pełno jest opuszczonych miast, kiedyś bogatych i zaludnionych, które padły, gdy zmieniła się sytuacja gospodarcza. A to wybudowano kilka kilometrów dalej autostradę i nikt już tam nie zaglądał, a to wydobywanie jakiegoś minerału przestało być opłacalne i kopalnie zamknięto, a to fabryka, która dawała utrzymanie tysiącom, przeniosła się do Chin. I co, pytał, się stało? Ludzie się wynieśli, miasta nie ma, życie toczy się dalej. Na uwagę, że Stany to kraj wielkości Europy i zaludniony trzy razy słabiej niż Polska, odpowiadał: wolności nam więcej trzeba, nie sofistyki.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.