Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Silikon na wagę złota

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Uprzywilejowanie konsumentów czasem przekracza granice rozsądku. Zwłaszcza w sądach, gdzie nawet jednoosobowego przedsiębiorcę będzie się mierzyć taką samą miarą, jak duży koncern z pełną obsługą prawną. A konsumenta - wręcz przeciwnie, zawsze jako gapę, który z kodeksów to widział jedynie kodeks Hammurabiego w książce do historii. Przedsiębiorca w myśl polskiego prawa to profesjonalista, który musi wiedzieć więcej, trzymać wyższe standardy i mieć lepszą orientację w przepisach. A jeśli nie ma - jego strata.

Z drugiej strony jednak trzeba uczciwie przyznać, że przedsiębiorcy bywają kompletnie odporni na zmiany, jakie zachodzą w otoczeniu prawnym. Bo że ich klienci nie wiedzą, czym jest rejestr klauzul niedozwolonych - to dziwi. Ale że wiedzy tej nie mają - lub mieć nie chcą - również sami usługodawcy - to już wścieka. Niektórzy zdają się nie zauważać, że od lat 80., w których pani z mięsnego decydowała o być albo nie być polskich rodzin, rynek trochę się zmienił. Umowy dwustronne usiłują odzyskać swój charakter, w którym nie tylko przedsiębiorca dyktuje dowolne, z sufitu wzięte warunki, ale i jego klient ma coś do powiedzenia. Jak pokazuje życie - przed nami jeszcze ogrom pracy.

Na przykład rodem z innej epoki natknęłam się w nadmorskim ośrodku ze "spa" w nazwie. A jak "spa", to wiadomo - luksus, elegancja, nowoczesność. Ani jedno z tych określeń nie okazało się do końca prawdą. Krew podgrzało jednak co innego: w regulaminie basenu jest zapis, zgodnie z którym za zgubienie silikonowej opaski, uprawniającej do wejścia, naliczana będzie opłata w wysokości 100 zł. Zamawiany hurtem taki gadżet może kosztować kilkadziesiąt groszy. Skąd więc różnica ponad 99 zł? Można się domyślać, że to nic innego jak widzimisię administratora hotelu, który zgubionymi opaskami chce sfinansować remont sypiącej się infrastruktury. Dopóki goście się nie buntują - kasa płynie sama, prawda?

Najsmutniejsze jednak, że nasz raczkujący wolny rynek wciąż jest wolny również od mechanizmów samoregulacji. "Spa" corocznie zdobywa biznesowe laury, począwszy od Pereł i Gazel, na Best for Children skończywszy. Kapitułom tych nagród wypada więc zasugerować, by do dyplomów dołączały wyciąg z rejestru klauzul abuzywnych. W przeciwnym razie wyróżnienia tego typu stają się tylko promocją miernot i naciągaczy.

@RY1@i02/2014/159/i02.2014.159.183000400.802.jpg@RY2@

Barbara Kasprzycka zastępca kierownika Gazety Prawnej

Barbara Kasprzycka

 zastępca kierownika Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.