Pora zbudować Narodowe Muzeum Przyrody
Nie jestem zwolennikiem budowy coraz to nowych muzeów. Starania finansowe i organizacyjne wolałbym koncentrować na już istniejących, tak aby skutecznie przyciągać zwiedzających stale wzbogacaną, atrakcyjną ofertą wystawienniczą. I dlatego promocji budowy Narodowego Muzeum Przyrodniczego podjąłem się po długim zastanowieniu. Są dwa koronne argumenty na rzecz tej budowy, oba wielkiej wagi. Pierwszy to fakt, iż inicjatywa taka nie byłaby podejmowana w Polsce po raz pierwszy i w istocie ma bardzo ciekawą historię. Więcej, Narodowe Muzeum Przyrodnicze w pewnym sensie już istnieje, powołane bowiem zostało do życia we wrześniu 1919 r. dekretem ówczesnego Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Jego zalążkiem miały być dawny Gabinet Zoologiczny Uniwersytetu Warszawskiego i prywatne Muzeum Branickich. Z różnych powodów działalność rozpoczęła jedynie część zoologiczna, przybierając nazwę Państwowego Muzeum Zoologicznego. Niestety, pożar w roku 1936 doszczętnie strawił budynek muzeum, a budowa nowego, zaplanowana na rok 1940, oczywiście nie mogła się rozpocząć. Po wojnie kontynuatorem idei muzeum uczyniono Polską Akademię Nauk, która do roku 1980 eksponowała część zbiorów w Pałacu Kultury i Nauki. Ekspozycję tę w roku 1986 przejął Instytut Paleobiologii PAN i utworzył na jej bazie istniejące do dziś Muzeum Ewolucji.
Drugim powodem przemawiającym za podjęciem na nowo idei stworzenia Muzeum Przyrodniczego w pełnym wymiarze jest oczywiście jego waga dla polskiej kultury. Muzea tego typu, nazywane najczęściej na świecie muzeami historii naturalnej (termin niestety nieistniejący w naszej tradycji językowej), są w wielu krajach jedną z głównych atrakcji dla rodzimych i przyjezdnych zwiedzających. Tak jest w Nowym Jorku (założone w roku 1869, 25 połączonych ze sobą budynków, 32 mln eksponatów, jedna z największych bibliotek przyrodniczych na świecie, 1200 osób zatrudnionych, sponsor ponad 100 wypraw naukowych rocznie), Londynie (założone w roku 1881, 70 mln niezwykłych eksponatów w działach botanika, entomologia, mineralogia, paleontologia i zoologia, nowoczesny sposób ekspozycji pozwalający na bezpośrednie przeprowadzanie eksperymentów i symulacji, bezpłatny wstęp), Waszyngtonie (założone w roku 1910, 125 mln eksponatów), Berlinie (założone w roku 1889, 30 mln eksponatów, wspaniałe okazy paleontologiczne, największy na świecie szkielet dinozaura, niezrównana kolekcja minerałów z największymi na świecie bryłami bursztynu), Chicago (założone w roku 1893, niezwykle atrakcyjne eksponaty paleontologiczne, archeologiczne i etnograficzne rdzennych ludów obu Ameryk), Paryżu (założone w roku 1793, prowadzi głównie działalność badawczą i dokumentującą odkrycia naukowe), Wiedniu (założone w roku 1889, 30 mln eksponatów, wspaniała ekspozycja historii całej Ziemi, największy na świecie zbiór meteorytów z całego świata) czy Tokio (założone w roku 1871, niezwykłe bogactwo zbiorów zlokalizowanych na 7-hektarowym terenie w sercu miasta).
Statystyki są jednoznaczne - muzea historii naturalnej przyciągają rzesze zwiedzających, odgrywają istotną rolę edukacyjną i znakomicie promują państwa i miasta swoich lokalizacji. Ich znaczenie wykracza przy tym daleko poza doraźną atrakcyjność turystyczną. Atrakcyjnie podana, rzetelna wiedza o naszym dziedzictwie przyrodniczym, objaśniająca je jako zarówno efekt fizykochemicznych charakterystyk świata ożywionego, jak i szeroko rozumianych zaszłości historycznych, byłaby bowiem także skutecznym antidotum na mnożące się dzisiaj uproszczone, a często mylne poglądy na temat znaczenia ochrony środowiska naturalnego i zrównoważonego rozwoju kraju.
Czym miałoby być nasze muzeum? Swoją misję wystawienniczą muzeum w Warszawie pełniłoby, gromadząc informacje o historii i obecnym stanie przyrody w Polsce oraz prognozując jego zmiany, szczególnie w kontekście dbałości o zachowanie bioróżnorodności. Prowadziłoby także badania żyjących u nas organizmów w odniesieniu do flory i fauny światowej. Muzeum powinno bazować na nowoczesnych koncepcjach edukacyjnych, dla których wzorcem są u nas Centrum Nauki Kopernik czy Muzeum Powstania Warszawskiego. Do stworzenia takiej ważnej instytucji kultury nie potrzeba wiele - na szerokie udostępnienie czekają miliony atrakcyjnych eksponatów, będących w posiadaniu placówek PAN w Warszawie i Krakowie (gdzie docelowo należałoby myśleć o stworzeniu oddziału muzeum) oraz licznych innych instytucji. Pamiętajmy, muzeum historii naturalnej to także niezastąpiona szkoła mądrego patriotyzmu, bo czymże innym jest sięgająca pradziejów historia ewolucji tego kawałka globu, który los wyznaczył nam, mówiącym po polsku, jako miejsce swojego wiecznego przebywania?!
Na świecie miejsca tego typu najczęściej nazywa się muzeami historii naturalnej i nierzadko są jedną z głównych atrakcji turystycznych. To nowojorskie liczy aż 32 mln eksponatów, zatrudnia 1,2 tys. osób i sponsoruje ponad 100 wypraw naukowych rocznie
@RY1@i02/2014/151/i02.2014.151.000001000.803.jpg@RY2@
Michał Kleiber prezes Polskiej Akademii Nauk
Michał Kleiber
prezes Polskiej Akademii Nauk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu