My, naturalne dzieci Schopenhauera
Wielkie, trudne, ideologicznie zorientowane dyskusje o eutanazji, aborcji, klauzuli sumienia są wręcz zdominowane przez nieuczciwości erystycznej proweniencji
Jakiś czas temu, na tych łamach pisałam ("Filozofowie za kraty", Prawnik nr 89 z 9 maja 2014 r.), że filozofowie nie powinni się obawiać braku pracy, ponieważ są przyszłością i nadzieją naszego systemu penitencjarnego. Angażując filozofów na wychowawców, uzupełniając biblioteki zakładów karnych przecenionymi (po upadku PIW) tomami Biblioteki Klasyków, w ten oto małonakładowy sposób polskie więziennictwo zapewni sobie spokój pensjonariuszy, wychowanych na niebuntujących się stoików lub pogodnych epikurejczyków, którzy akceptują swoją kondycję. Nie tylko jednak znawcy myśli i dorobku Marka Aureliusza czy Seneki mogą być spokojni o przyszłość. W życiu społecznym, w polityce, w zwodniczym ogniu publicznych debat i w zgiełku medialnych bitew, w jaskrawym świetle reflektorów, specjaliści od PR, kształtowania wizerunku i technik oddziaływania mają niesłychane wzięcie wśród pieszczochów establishmentu, utrzymywanych w formie przez personal coaching.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.