Płaszcz przodków
Ale kiedyś - o smętnych losach zadumany / Mojej biednej ojczyzny - przyzna, kto szlachetny, / Że płaszcz na moim duchu był nie wyżebrany, / Lecz świetnościami dawnych moich przodków świetny - napisał Juliusz Słowacki w cytowanym często w sierpniu "Testamencie moim". I my, adwokaci, także chlubimy się tym, czego dokonali nasi poprzednicy, którzy nie ograniczali się do występowania w obronie pokrzywdzonych na salach sądowych, lecz gdy wymagała tego historia, zawieszali togi i stawali do walki, nie bacząc na swoje bezpieczeństwo, zdrowie, wreszcie nie wahając się poświęcić własnego życia. Ich ofiara jest tym świetnym płaszczem przodków, ale i zobowiązaniem, by na naszych barkach nie zjadły go mole. Stale musimy troszczyć się o to, by nie padło na nas oskarżenie o sprzeniewierzenie się ideałom całych pokoleń adwokatów, żyjących w trudnych dla Polski dekadach, gdy zmagania z wrogiem zewnętrznym przeplatały się z walką o państwo praworządne, wolne i respektujące prawa człowieka. I zarówno walka z karabinem w dłoni, jak i batalie w sądzie wymagały odwagi cywilnej, mocnego kręgosłupa moralnego, silnej psychiki i jeszcze większej wiary w to, że sprawiedliwość zwycięży i przyszłość będzie lepsza.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.