Płaszcz przodków
Ale kiedyś - o smętnych losach zadumany / Mojej biednej ojczyzny - przyzna, kto szlachetny, / Że płaszcz na moim duchu był nie wyżebrany, / Lecz świetnościami dawnych moich przodków świetny - napisał Juliusz Słowacki w cytowanym często w sierpniu "Testamencie moim". I my, adwokaci, także chlubimy się tym, czego dokonali nasi poprzednicy, którzy nie ograniczali się do występowania w obronie pokrzywdzonych na salach sądowych, lecz gdy wymagała tego historia, zawieszali togi i stawali do walki, nie bacząc na swoje bezpieczeństwo, zdrowie, wreszcie nie wahając się poświęcić własnego życia. Ich ofiara jest tym świetnym płaszczem przodków, ale i zobowiązaniem, by na naszych barkach nie zjadły go mole. Stale musimy troszczyć się o to, by nie padło na nas oskarżenie o sprzeniewierzenie się ideałom całych pokoleń adwokatów, żyjących w trudnych dla Polski dekadach, gdy zmagania z wrogiem zewnętrznym przeplatały się z walką o państwo praworządne, wolne i respektujące prawa człowieka. I zarówno walka z karabinem w dłoni, jak i batalie w sądzie wymagały odwagi cywilnej, mocnego kręgosłupa moralnego, silnej psychiki i jeszcze większej wiary w to, że sprawiedliwość zwycięży i przyszłość będzie lepsza.
Historia adwokatury pełna jest świetlanych przykładów adwokatów, którzy podejmowali rzucaną im przez los rękawicę i choć nie zawsze zachowywali życie, to udawało im się zachować twarz; obronić godność własną i zawodową, pozostawiając nam testament do wypełnienia. Przypominają nam o tym rocznice, które czcimy, składając znicze i kwiaty, organizując wydarzenia kulturalne, biorąc udział w uroczystościach państwowych.
Przed nami jedna z nich, 70. rocznica wybuchu powstania warszawskiego. W zbrojnym zrywie przeciw okupantowi w 1944 r. wzięło udział co najmniej 213 adwokatów oraz aplikantów adwokackich. Większość z nich zginęła. W czasie całej II wojny światowej straciliśmy 56 proc. adwokatów i 90 proc. aplikantów adwokackich. Co roku wspominamy ich, zapalając znicze na terenie Muzeum Powstania Warszawskiego pod obeliskiem poświęconym adwokatom i aplikantom, którzy zginęli w powstaniu. Znicze zapłoną też pod tablicą upamiętniającą powstańców, znajdującą się przed siedzibą NRA przy ul. Świętojerskiej. Pochylimy głowy z szacunkiem dla wszystkich, którzy nie wahali się rzucić na szalę młodego życia, w nadziei na zbudowanie bezpiecznej przyszłości dla kolejnych pokoleń.
To my jesteśmy tym pokoleniem i winni jesteśmy wdzięczność. Możemy wyrażać ją też manifestując naszą jedność, radość z życia i wolności, którą dla nas wywalczyli młodzi powstańcy. Po raz kolejny w ostatnią sobotę lipca weźmiemy udział w Biegu Powstania Warszawskiego. Gdy Grecy dwa i pół tysiąca lat temu biegli po skończonej bitwie pod Maratonem, by obronić Ateny przed nadciągającym od strony morza wrogiem, zapewne nie podejrzewali, że nie tyle ich bohaterskie czyny na polu chwały, co właśnie ten szaleńczy bieg, by zdążyć przed agresorem, zapisze się tak trwale w zbiorowej pamięci. Mając w tyle głowy patriotyczną motywację pierwszych w historii maratończyków, ponad 200 adwokatów i aplikantów adwokackich wystartuje, by po raz kolejny uczcić pamięć tych, których poświęcenie, odwaga i waleczność są częścią naszej tożsamości - nas jako Polaków, ale i nas jako grupy zawodowej.
I choć z badań społecznych wynika, że zaledwie co dziesiąty Polak uważa, że historia i patriotyzm łączą nasz naród (CBOS, grudzień 2013 r.), to my, adwokaci, traktujemy przeszłość jako źródło siły i autorytetu naszej profesji. To bohaterskie, heroiczne czyny naszych poprzedników są fundamentem, na którym wznosimy teraźniejszość i przygotowujemy przyszłość, mając nadzieję, że nie przyniesiemy wstydu kolejnym pokoleniom.
@RY1@i02/2014/133/i02.2014.133.18300100a.802.jpg@RY2@
Andrzej Zwara adwokat, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej
Andrzej Zwara
adwokat, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu