Komisja (nie) chciała dobrze
Ile to już razy pisaliśmy: "wszyscy chcieli dobrze, a wyszło jak zwykle"? Trudno byłoby to policzyć, bo nie tylko w Polsce, ale jak pokazuje nasz dzisiejszy główny materiał, również w Europie to stwierdzenie jest wciąż bardzo w mocy. Tym razem dotyczy obietnicy, jaką Komisja Europejska obdarowała wszystkich mieszkańców Starego Kontynentu, a konkretnie zniesienia roamingu, czyli stworzenia możliwości dzwonienia z zagranicy do kraju po krajowych cenach. Miało być tanio, ale tanio wcale nie będzie. Zapomniano bowiem o stworzeniu realnego mechanizmu, który tę taniość miałby gwarantować. Mogłoby się wydawać, że takie niedoróbki to typowo polska specjalność. Ale nie - tym razem typowo europejska.
Na tym przykładzie widać, że skomplikowana, wielostopniowa struktura unijna nie zawsze jest w stanie poradzić sobie z dość prostymi sprawami. Może dzieje się tak dlatego, że brukselska biurokracja potrzebuje do rozwiązania każdego problemu ton dokumentów, setek ustaleń, milionów konsultacji. W tym gąszczu regulacji zabrakło jednego: rozsądku. Gdyby był, można by przewidzieć, że operatorzy telekomunikacyjni z bogatych państw, którzy mają wysokie stawki za połączenia, będą robić wszystko, aby zachować swój stan posiadania i cen dla korzystających z roamingu nie obniżyć. Najgorsze, że w największym stopniu dotknie to Polaków, Czechów czy Węgrów, którzy z wakacji w Hiszpanii będą wciąż dzwonić drożej, niż im to obiecano.
@RY1@i02/2014/121/i02.2014.121.00000020a.802.jpg@RY2@
Marcin Hadaj szef działu Dziennik
Marcin Hadaj
szef działu Dziennik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu