51 polskich szabel w europarlamencie
Opinia
Zbliżają się wybory do Parlamentu Europejskiego. Szkoda, że Polacy nie pójdą do urn w stopniu potwierdzającym poziom świadomości demokratycznego społeczeństwa w państwie prawa. Wszelkie sondaże pokazują, że frekwencja nie przekroczy 30 proc., bynajmniej nie z powodu zamiłowania Polaków do grillowania, ale z uwagi na powszechne zobojętnienie sprawami publicznymi. Eurosceptycy podnoszą, że 51 polskich europarlamentarzystów to zbyt mało głosów, aby wpływać na kierunki rozwoju UE i artykułować krajowe interesy. Szkodzący i zgubny dla Polski jest powielany publicznie pogląd, że PE to jedynie fabryka milionerów i zesłanie z pierwszych pozycji krajowej polityki.
Jednak to właśnie tam a nie w Sejmie, decydują się losy jakości naszego życia w Polsce. Jako przykład można podać uregulowania gospodarcze, które w 85 proc. pochodzą z Brukseli, a do polskich ustaw i rozporządzeń są jedynie implementowane. W konsekwencji polityka krajowa i tworzone w Sejmie prawo mają w przeważającej mierze charakter wtórny w stosunku do dyrektyw europejskich. Przykładowo można wskazać zmiany, które skutkowały podniesieniem napięcia prądu do 230 V, wyeliminowaniem klasycznych żarówek czy wprowadzeniem powszechnego obowiązku stosowania benzyny bezołowiowej.
Ciekawe jest to, że chociaż Polska jest już 10 lat w UE, to nadal bardziej interesuje nas polityczna walka na argumenty na Wiejskiej niż merytoryczna debata w PE. Być może należałoby zwiększyć liczbę transmisji w środkach masowego przekazu z prac w europarlamencie. Historia pokazuje, czy to na przykładzie Dumy w Rosji z początku XX w., czy parlamentu w Austro-Węgrzech, że Polacy potrafią być aktywnymi parlamentarzystami na arenie wykraczającej poza ramy terytorialne naszego kraju. Także nasi przedstawiciele w Brukseli, w kontekście całokształtu prac legislacyjnych tam prowadzonych, aby mogli być przez nas właściwie ocenieni, powinni publikować sprawozdania i informować wyborców o swoich dokonaniach.
Niby 51 szabel to mało, ale wcale nie tak bardzo, bo od ilości ważniejsza jest jakość. Wbrew pozorom aktywność europejskiego parlamentarzysty może być widoczna na wielu płaszczyznach - zarówno na polu europejskim, jak i na krajowym podwórku.
Posłowie w PE łączą się zgodnie ze swoimi przekonaniami politycznymi w grupy. Powstają one po to, by lepiej bronić stanowisk swoich członków. W europarlamencie istnieje 7 grup politycznych, są także posłowie niezrzeszeni. W PE działają 22 stałe komisje, a główne prace legislacyjne prowadzone są na posiedzeniach plenarnych. Europosłowie oprócz burzliwych debat i głosowań, zadają pytania ustne i pisemne, mogą też składać wnioski dotyczące konkretnego problemu prawnego. Ważnym instrumentem ich aktywności, który ma także istotne znaczenie gospodarcze i polityczne, są rezolucje. Przykładowo obecnie procedowane są projekty rezolucji w sprawie fałszywego chińskiego miodu sprzedawanego w Europie czy w sprawie nacisków Rosji na kraje Partnerstwa Wschodniego, a w szczególności destabilizacji wschodniej Ukrainy.
Przedstawiciele Polski moim zdaniem powinni na forum PE, nawet wbrew przynależności poszczególnych posłów do grup parlamentarnych, z jednej strony dążyć do budowania koalicji politycznych wzmacniających spokój i stabilność naszej części Europy, z drugiej zaś w taki sposób kształtować rodzime interesy gospodarcze podczas wykuwania dyrektyw, aby konkurencyjność i otwartość granic zwiększały bogactwo i dobrobyt naszych obywateli. Dobre prawo unijne, tworzone również przez polskich polityków w Brukseli, może także skutecznie porządkować nasz krajowy porządek prawny i przyczyniać się do umacniania państwa prawa.
@RY1@i02/2014/097/i02.2014.097.18300090a.802.jpg@RY2@
dr Marcin Mazuryk radca prawny, Szmulik & Wspólnicy Kancelaria Radców Prawnych Sp.K.
dr Marcin Mazuryk
radca prawny, Szmulik & Wspólnicy Kancelaria Radców Prawnych Sp.K.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu