51 polskich szabel w europarlamencie
Opinia
Zbliżają się wybory do Parlamentu Europejskiego. Szkoda, że Polacy nie pójdą do urn w stopniu potwierdzającym poziom świadomości demokratycznego społeczeństwa w państwie prawa. Wszelkie sondaże pokazują, że frekwencja nie przekroczy 30 proc., bynajmniej nie z powodu zamiłowania Polaków do grillowania, ale z uwagi na powszechne zobojętnienie sprawami publicznymi. Eurosceptycy podnoszą, że 51 polskich europarlamentarzystów to zbyt mało głosów, aby wpływać na kierunki rozwoju UE i artykułować krajowe interesy. Szkodzący i zgubny dla Polski jest powielany publicznie pogląd, że PE to jedynie fabryka milionerów i zesłanie z pierwszych pozycji krajowej polityki.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.