Jawność władzy stała się dla nas normą. Na szczęście dla naszej demokracji
O dostępie do informacji publicznej nikt w przeddzień wstąpienia Polski do Unii Europejskiej nie mówił. A dziś bez niego nie możemy sobie wyobrazić życia społecznego
Niewykluczone jednak, że prezydent Aleksander Kwaśniewski, apelując w dniu wstąpienia Polski do UE do osób zebranych na pl. Piłsudzkiego w Warszawie, by pogratulowali "sobie demokracji, za którą opowiedzieliśmy się w sposób jednoznaczny, i zbiorowej zgody na rządy prawa, jako podstawy bytu naszego państwa", myślał o tym samym, co dwa lata wcześniej zauważył amerykański sędzia Damon Keith w głośniej sprawie Detroit Free Press versus John Ashcroft. W uzasadnieniu wyroku podniósł, że "demokracja umiera za zamkniętymi drzwiami" oraz że "prawdziwa demokracja opiera się na wzajemnym zaufaniu, że urzędnicy są kompetentni i uczciwi, a poinformowani obywatele są w stanie dojść do logicznych sądów".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.