Na naszych oczach rozgrywa się sprawdzian, ile warte jest prawo międzynarodowe w starciu z prawem pięści
Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie - powiedziała matka Pawlaka, wciskając mu w kieszenie granaty, gdy wybierał się do miasteczka na rozprawę z Kargulem. Oglądając tę scenę w filmie o sąsiedzkich przepychankach na Ziemiach Odzyskanych, zaśmiewamy się do łez. W tamtej, powojennej rzeczywistości ludzie kierowali się prostymi zasadami - kto pierwszy zajmie opuszczoną zagrodę, ten lepszy. Nie ma lepszej okazji do zagarnięcia, co i ile się da, jak wojna, rewolucja, bezhołowie i anarchia. Gdy korzysta z tego drobny cwaniaczek, to wdzięczny temat do zabawnej fabuły, ale gdy z historycznej zawieruchy korzysta całe państwo, śmiech zamiera na ustach.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.