Dziennik Gazeta Prawana logo

Propaganda nie jest zła. Nawet putinowska

2 lipca 2018

Zbiorę cięgi już za sam tytuł. Za dalszą treść pewnie jeszcze większe. No bo jak śmiem twierdzić, że propaganda jest dobra, skoro ze swej natury - przynajmniej potocznie - ma pejoratywny wydźwięk? Do tego w ostatnich dniach widmo wojny wisi nad Ukrainą, a jakby tam się rozpoczęła, to kto wie, czy nie rozleje się na Europę i świat. Mnie taki najczarniejszy scenariusz - podobnie jak wielu Europejczykom - też przeleciał przez głowę, gdy Władimir Putin zażądał 1 marca zgody na interwencję wojskową na Ukrainie, Rada Federacji Rosyjskiej jednogłośnie mu jej udzieliła, a potem było już tylko coraz dramatyczniej. Mobilizacja i przegrupowanie wojsk rosyjskich, manewry, prowokacje, brak stanowczej reakcji ze strony Unii Europejskiej (najpierw był weekend, potem wygrały interesy poszczególnych krajów członkowskich), groźba sankcji wobec Rosji ze strony USA etc. Skojarzenia także miałam jak niejeden obywatel Europy: Putin wchodzi w buty Hitlera. Katastrofa! Po 75 latach od wybuchu II wojny światowej znowu pojawił się szaleniec, który chce pokazać, że jak coś chce, to osiągnie. A że po trupach niewinnych ludzi, którzy akurat żyją nie w tym miejscu, gdzie potrzeba, to nieważne.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.