Dziennik Gazeta Prawana logo

Komu ma służyć dodatek specjalny

30 czerwca 2018

Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) znany jest z tego, że od wielu lat skutecznie blokuje jakiekolwiek zmiany związane z zasadami zatrudniania nauczycieli w szkołach. Mimo zmieniających się ekip rządzących resortem edukacji te podstawowe przywileje wynikające z Karty nauczyciela (KN) pozostają nienaruszone.

Swoją determinację w walce o zachowanie branżowych przywilejów ZNP pokazuje również w przypadku obrony interesów wychowawców z placówek opiekuńczo-wychowawczych, którzy rozpoczęli w nich pracę przed 2004 r. Od początku tego roku, w związku ze zmianami, które wprowadziła ustawa o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, nie są oni już dłużej zatrudniani na podstawie KN i stali się zwykłymi pracownikami samorządowymi. Ta zmiana była konieczna, aby zlikwidować nierówności w zatrudnieniu wychowawców. A te były spore, bo dzięki KN jedna grupa pracowników otrzymywała wyższe, gwarantowane przez nią wynagrodzenia, dłuższe urlopy, w tym specjalny służący poratowaniu zdrowia, oraz krótszy czas pracy. Na takie przywileje nie mogły liczyć te osoby, które prace w domach dziecka rozpoczęły po 2004 r. Takie podwójne zasady zatrudnienia ze wspomnianych względów nie tylko były niesprawiedliwe, ale powodowały niezdrową atmosferę wpływającą na warunki pracy.

Zdaniem związkowców rząd, forsując zmiany dotyczące wychowawców karcianych, doprowadził do naruszenia ich praw nabytych i zerwał zawartą przed laty umowę, która miała gwarantować im zachowanie dotychczasowych warunków zatrudnienia do momentu ustania ich stosunku pracy. Mieli więc prawo oczekiwać, że ten swoisty kontrakt dwóch stron będzie utrzymany.

Prawa nabyte nie mają jednak charakteru bezwzględnie obowiązującego. Zastrzeżeń w tej kwestii nie miał także Trybunał Konstytucyjny, który wniosek skierowany przez ZNP w tej sprawie zdecydował się odrzucić, uznając zarzuty za bezzasadne. Związek się jednak nie poddaje i dlatego wystąpił do resortu pracy z propozycją wprowadzenia dla tej grupy wychowawców specjalnych dodatków nazywanych dodatkami za trudne lub uciążliwe warunki pracy dla pracowników pedagogicznych pracujących bezpośrednio z dzieckiem.

Ta propozycja budzi jednak poważne wątpliwości, bo na jakiej podstawie uznano, że tylko ta jedna grupa wychowawców pracuje w warunkach uciążliwych? Przecież pozostali pracownicy domów dziecka w taki sam sposób wykonują swoje obowiązki, zajmują się tymi samymi dziećmi, wreszcie wszyscy pracują w tym samym miejscu. Im też powinien należeć się dodatek z tego tytułu. Wydaje się, że tak określony dodatek nie ma nic wspólnego z chęcią pochylenia się nad ciężkimi warunkami pracy wychowawców. Jest tylko sposobem na to, aby wykorzystać przepisy w celu przyznania niektórym z nich swoistej rekompensaty za niższe dochody. Dodatek z tytułu utraty statusu wynikającego z KN brzmi z pewnością o wiele gorzej, ale do tego właśnie sprowadza się propozycja ZNP.

@RY1@i02/2014/045/i02.2014.045.21700020a.803.jpg@RY2@

Michalina Topolewska dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej

Michalina Topolewska

dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.