W prokuraturze PRL trzyma się mocno
Znów się przekonaliśmy, że przy obecnym, hierarchicznie ukształtowanym modelu, upstrzonym jedynie tu i ówdzie niewielkimi akcentami prokuratorskiej autonomii, może dochodzić do wielu nadużyć
Kilka dni temu miały miejsce głośne wydarzenia na szczytach władzy w prokuraturze wskazujące, iż nadal nie wypracowano jednorodnego stanowiska w zakresie ustrojowego kształtu tej instytucji. Z jednej strony bowiem doszło do próby ograniczenia niezależności prokuratury przez samego prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, z drugiej zaś do ostrej reakcji Krajowej Rady Prokuratury oraz Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP. Jednocześnie mnożą się sytuacje na dolnych szczeblach prokuratury, które pokazują, iż przyjęty jeszcze za czasów głębokiego PRL, a funkcjonujący z niewielkimi zmianami do dziś model nie wytrzymał próby czasu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.