Dysfunkcji moc
ADHD, dysleksja, dysortografia, dysgrafia, dyskalkulia, w szkołach sami cierpiący na dysfunkcje wszelkich maści - albo ja się już całkiem zestarzałem i powinienem w kąciku cichutko poczekać na kostuchę, albo świat ogarnęła dysfunkcja rozumu. Za moich szkolnych czasów dwa plus dwa dawało cztery. I gdy napisałem na tablicy wynik inny, dostawałem ocenę niedostateczną. Bo nie umiałem, znaczy - się nie nauczyłem. I nawet jak wpisałem trójkę, to nie miałem szans choćby na plusik, bo nauczyciela nie obchodziło, że ta trójka to prawie prawidłowy wynik i że należy mi się więc pochwała, bo się starałem i kombinowałem w pożądanym kierunku. Dwa plus dwa to cztery, nie trzy, i już. Ale to było ponad 30 lat temu. Teraz samo ministerstwo uznało, że nie wynik będzie się liczył, tylko starania. Za trójkę w rozwiązaniu będzie więc ocena na pięć. A za 3,85 to pewnie nawet i szóstkę da się wyciągnąć. Trzeba tylko trochę się przed egzaminatorem pozastanawiać. Tak sobie ponuro drwię z pomysłu zmiany systemu oceniania egzaminów, a przecież dotychczasowy system uznawania za prawidłowe tylko wyników "pod klucz" jest fatalny i konieczne są zmiany. Tylko dlaczego z jednego absurdu brniemy w kolejny? Po to by kształcić inżynierów, którzy będą się starali wybudować niepękające autostrady? Lekarzy, którzy postarają się nie zaszyć mi w brzuchu skalpela?
@RY1@i02/2014/039/i02.2014.039.000000200.802.jpg@RY2@
Rafał Drzewiecki sekretarz redakcji
Rafał Drzewiecki
sekretarz redakcji
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu