Opłata niższa, ceny chyba nie
Częściowo można już podsumować efekty niedawnej nowelizacji ustawy o usługach płatniczych. Tak w każdym razie twierdzi ekspert, który dzieli się dziś z czytelnikami swą wiedzą na temat transakcji dokonywanych kartami płatniczymi i kredytowymi. Przypomnijmy, że koronnym argumentem przemawiającym za nowelizacją było to, iż na skutek ustawowej obniżki interchange, czyli jednej z opłat składających się na całą transakcję, zwiększy się wysycenie Polski terminalami płatniczymi. Krótko mówiąc, małym sklepikom miało zacząć się opłacać korzystanie z tej metody płatności. Czy tak się dzieje? Chyba nie. Jak wynika z analiz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, tylko co czwarty mały przedsiębiorca odczuł wprowadzoną w styczniu 2013 r. obniżkę, o której tu mowa. Zdaniem rozmówcy największym beneficjentem nowelizacji okazały się wielkie międzynarodowe sieci handlowe i koncerny paliwowe prowadzące duże, rozbudowane sieci stacji benzynowych. Już widać, że obniżka interchange spowodowała, iż znacząco wzrosły ich zyski. Generują one bowiem tak duże obroty i w związku z tym są tak ważnym partnerem dla banków, że nowe, wyższe opłaty nie są im narzucane, ba, czasem w wyniku negocjacji bywają wręcz cofane. Dlaczego? Odejście takiego klienta do innego banku jest zbyt dużą stratą. Ekspert wróży ponuro, że w związku z tym za nowe regulacje najwięcej zapłacą mali przedsiębiorcy oraz konsumenci.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.