Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kasa wygrywa

27 czerwca 2018

Gdybyśmy żyli w idealnym świecie, każdy z chcących pracować miałby pracę, i to - oczywiście - na umowę zawartą na czas nieokreślony. Wszyscy płacilibyśmy w wymaganej wysokości składki ubezpieczeniowe i podatki, nikt nie narzekałby na to, że z powodu zbyt ryzykownej formy zatrudnienia bank nie chce dać mu kredytu. W warunkach równej konkurencji wewnętrznej firmy i tak doskonale by sobie radziły: w przetargach nikt nie konkurowałby tym, że daje niższą cenę, bo oszczędza na pracownikach.

Ale do doskonałości nam daleko: mamy 10-proc. bezrobocie (wskaźnik na podstawie rejestracji w urzędach pracy jest dużo wyższy), a z grubsza licząc co czwarty Polak wprawdzie ma zatrudnienie, tyle że nie na podstawie umowy o pracę. Albo prowadzi działalność gospodarczą, albo pracuje na podstawie umowy-zlecenia czy o dzieło. Te osoby niespecjalnie mogą liczyć na emeryturę, bo nie odprowadzają odpowiednio wysokich składek, często odchodzą z kwitkiem z banku, w którym chcą np. pożyczyć pieniądze na mieszkanie. Ale zatrudniające je firmy są za to bardzo konkurencyjne: są w stanie zaoferować (w tym zamawiającym w przetargach publicznych) na tyle niskie ceny, że mogą liczyć na kontrakty. A więc mają z czego płacić zatrudnionym na umowach śmieciowych. I wiele z nich jest w stanie dobrze zarabiać.

Nic nowego? Oczywiście, że nie. Ale pokazuje, że system, który wspólnie wypracowaliśmy przez 25 lat obowiązywania rynkowych reguł, zakorzenił się na tyle mocno, że wyplenienie go będzie graniczyło z cudem. Na pewno nie uda się to "taktyką salami": eliminacją śmieciówek z kolejnych obszarów gospodarki. Hasło uniemożliwiania wykorzystywania "elastycznych form zatrudnienia" do realizacji umów uzyskanych w przetargach publicznych jest wprawdzie niezwykle szczytne. Ale problem polega na tym, że rynek przetargów to kilkadziesiąt miliardów złotych rocznie. Zbyt dużo, żeby ci, którzy dziś są na nim zwycięzcami (m.in. dzięki stosowaniu umów śmieciowych) pozwolili na zmianę reguł gry.

@RY1@i02/2014/033/i02.2014.033.183000400.802.jpg@RY2@

Łukasz Wilkowicz z-ca kierownika działu branże i firmy

Łukasz Wilkowicz

 z-ca kierownika działu branże i firmy

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.