Pamiętajmy o ogródkach
Pięć tysięcy ogrodów, czyli statystycznie po dwa na gminę. Prawie milion działek, a więc i potężny elektorat, który trudno pominąć zarówno w wyborach parlamentarnych, jak i samorządowych. Trudno się więc dziwić, że z batalii o ogródki to raczej działkowcy wyszli zwycięsko. Ale wbrew licznym komentarzom uważam, że to również zwycięstwo dla miast i gmin. Przede wszystkim dlatego, że trudno będzie działki zlikwidować. Bo gdy spojrzymy z perspektywy ciut szerszej niż bieżące kłopoty finansowe, które dałoby się załatać, sprzedając atrakcyjny kawałek gruntu deweloperom, to mamy same zyski. Zdrowie, świeże powietrze niewielkim kosztem, bez dodatkowych nakładów budżetowych, a i rodzinom produkującym własne owoce, kwiaty i warzywa coś w kieszeni zostanie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.