Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Bez przepisów ani rusz

27 czerwca 2018

Od tylu już lat i z tylu różnych ust słyszeliśmy o tym, że cena nie powinna być jedynym kryterium wyboru ofert w publicznych przetargach. I co? I nic. Groch o ścianę. Podsumowanie rynku zamówień publicznych za 2013 r. pokazuje, że dokładnie tak, jak przed rokiem, aż 92 proc. wszystkich przetargów rozstrzygano, opierając się wyłącznie na cenie. A więc nawet co dziesiąte zamówienie publiczne nie jest udzielane z uwzględnieniem dodatkowych kryteriów.

Przyznaję, że nie byłem dotychczas orędownikiem wprowadzenia przepisów, które zmuszałyby urzędników do wyznaczania pozacenowych kryteriów. Pomysły takie pojawiały się wcześniej, w tej chwili w Sejmie są już dwa projekty nowelizacji, które postulują uchwalenie takiej regulacji. Ja zaś coraz bardziej otwieram się na argumentację, że bez ustawowej zachęty nie uda się nakłonić organizatorów przetargów do zmiany podejścia. Skoro bowiem od tylu lat pozostają głusi na padającą z każdej możliwej strony argumentację, to pewnie podobnie będzie i w przyszłości.

Zresztą nawet ich trochę rozumiem. Od czasu do czasu dzwoni do mnie pewien zaprzyjaźniony zamawiacz samorządowy (tak w środowisku mówi się na urzędników odpowiedzialnych za przetargi), dzięki któremu mogę zobaczyć, jak to wygląda od jego strony. A wygląda tak, że jak kiedyś próbował wpisać kryteria dotyczące zużycia prądu, to dostał tęgą burę od burmistrza. Dla niego bowiem liczy się jedynie tegoroczny budżet, a nie ewentualne oszczędności, jakie można osiągać w następnych latach, dzisiaj wydając nieco więcej pieniędzy. A zwłaszcza takie, które będą widoczne dopiero po wyborach, być może wtedy, gdy rządzić będzie jego przeciwnik. Na dodatek może jeszcze przyjść kontrola, która też zacznie dociekać, dlaczego wydano więcej, niż można było. Lepiej więc nie wyskakiwać przed orkiestrę.

Tak to się wszystko toczy, wyrobionymi przez długie lata urzędniczymi koleinami. I pewnie nadal toczyć się będzie, jeśli nie zostanie zmienione prawo. Dlatego coraz bliżej mi do pomysłów, które mają nakłaniać urzędników do stosowania dodatkowych kryteriów. Chociaż oczywiście boję się, czy wtedy nie zaczną się one pojawiać przy najprostszych zamówieniach, które akurat powinny być udzielane wyłącznie w oparciu o cenę. Albo też dodatkowe kryteria będą wymyślane wyłącznie jako sztuka dla sztuki, bo ustawodawca kazał.

@RY1@i02/2014/018/i02.2014.018.18300040a.802.jpg@RY2@

Sławomir Wikariak dziennikarz działu prawo

Sławomir Wikariak

dziennikarz działu prawo

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.