Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Polski wstyd: areszty pełne niewinnych ludzi. Mamy mroczny i zdehumanizowany aparat sprawiedliwości

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Jest taki kraj w środku Europy, mieniący się demokracją i państwem prawa, którego władza zawsze ma usta pełne pięknych słów o prawach człowieka. W państwie tym bez żadnego wyroku - a więc niewinny - człowiek siedzi zamknięty za kratami ponad trzy lata i końca nie widać. Co gorsza, takich jak on jest wielu. O wielu za dużo. Nie, to nie jest Rosja ani Białoruś. To jeden z filarów Unii Europejskiej.

Zawołanie "Uwolnić Maćka" miało czas ewoluować ze stadionowego hasła na twitterowy hashtag, doczekało się też własnego profilu na jednym ze społecznościowych portali. I choć w dzisiejszych czasach lajki i hashtagi o szerokim zasięgu są pożądanym dobrem, to bohater tego zamieszania nie ma powodów do radości. Przez 39 miesięcy, w czasie których rośnie popularność jego imienia w mediach społecznościowych, w prasie, radiu i telewizji, on sam siedzi za kratami.

W maju 2012 r. Maciej Dobrowolski, znany w swoim środowisku kibic piłkarski, został tymczasowo aresztowany, bo prokuratura podejrzewa go o handel narkotykami. Tyle wiemy z mediów i prawdę mówiąc, nie potrzebuję wiedzieć więcej, bo nie o siłę dowodów prokuratury w tej sprawie chodzi. Otóż dla mnie, prawnika, adwokata, bez względu na to, jak zawile tę sprawę tłumaczą prokuratorzy i sędziowie, sytuacja jest bardzo prosta. Człowiek nie został skazany prawomocnym wyrokiem, czyli w świetle prawa jest niewinny. I jako niewinny siedzi w areszcie ponad trzy lata. Ta historia to wymowny dowód całkowitej degrengolady wymiaru sprawiedliwości; porażającej nieudolności prokuratury, która przez tyle lat nie potrafi postawić człowieka w obliczu aktu oskarżenia, który obroniłby się przed sądem; sądowej biurokracji; słowem - mrocznego i zdehumanizowanego aparatu, który nie rozumie, że za jego przerzucaniem się papierkami kryją się ludzkie losy.

Nie oceniam, jakim człowiekiem jest i co robił pan Maciej. Powtarzam tylko: w świetle prawa jest niewinny, a życie upływa mu za kratami. To prowadzi po raz kolejny do fundamentalnego pytania, czy wymiar sprawiedliwości ma być dla ludzi, czy - jak w ustrojach totalitarnych - ludzie dla wymiaru sprawiedliwości. Stawiam to pytanie, bo mam świadomość tego, iż sprawa pana Macieja, choć głośna dzięki jego kolegom kibicom, niestety nie jest w Polsce wyjątkiem.

Z raportu z wykonywania wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka przez Polskę za 2014 r. wynika, że od 2000 r. w prawie 170 sprawach trybunał stwierdził, że polskie władze naruszyły prawo chronione art. 5 par. 3 konwencji, tj. prawo do rozsądnej długości tymczasowego aresztowania - a to tylko te przypadki, które trafiły do Strasburga. Z lektury raportu wysnuć można też wniosek, że nasze sądy nie lubią alternatywnych środków zapobiegawczych, jak poręczenie majątkowe, dozór policji czy zakaz opuszczania kraju. I choć w podsumowaniu czytamy, że liczba tymczasowych aresztowań oraz ich długość systematycznie spada, to nadal na koniec 2013 r. ponad 400 osób przebywało w aresztach tymczasowych ponad dwa lata, a od roku do dwóch lat - ponad tysiąc aresztowanych (dane dla sądów rejonowych i okręgowych).

I nie jest to tylko problem aresztowanych. Z powodu indolencji organów ścigania co roku z budżetu państwa wydawane są poważne sumy na odszkodowania i zadośćuczynienia. W 2012 r. 171 niesłusznie aresztowanym lub zatrzymanym wypłacono 4,5 mln zł odszkodowań. Zadośćuczynienie wypłacono 23 osobom - w sumie 638 tys. zł (za niesłuszne oskarżenie), a za aresztowanie i zatrzymanie - 286 osobom (8,9 mln zł).

Adwokatura polska regularnie zwraca uwagę na problem. Uchwały Naczelnej Rady Adwokackiej wskazujące na zbyt częste stosowanie aresztu tymczasowego i na długość jego trwania, z apelami do Ministerstwa Sprawiedliwości czy prokuratora generalnego, przyjęte były np. w 2009 i 2010 r. Adwokatura była przyjacielem sądu w Trybunale Konstytucyjnym w sprawach dotyczących stosowania środków skutkujących pozbawieniem wolności - zatrzymania i tymczasowego aresztowania (K 37/11 oraz SK 10/11). Organizowaliśmy konferencje na ten temat, a w 2013 r. przygotowaliśmy obszerny raport m.in. na temat przedłużających się tymczasowych aresztowań.

Mimo to cele w polskich aresztach pełne są zamkniętych na wiele lat niewinnych ludzi. Niewinnych, bo bez wyroków. Jako polskiemu prawnikowi jest mi za to strasznie wstyd.

Historia Macieja Dobrowolskiego to dowód degrengolady wymiaru sprawiedliwości i porażającej nieudolności prokuratury

@RY1@i02/2015/187/i02.2015.187.18300080b.803.jpg@RY2@

adw. Andrzej Zwara

prezes Naczelnej Rady Adwokackiej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.