Dziennik Gazeta Prawana logo

Populizm antypodatkowy

29 czerwca 2018

Zaiste coś niezwykle dziwnego stało się z nami. Bez krztyny zastanowienia brniemy w schematy myślenia i działania, które można delikatnie określić jako niemądre. Oto jeden z nich: podatki to samo zło, bez nich świat byłby znacznie lepszy. Ten dogmat wyznają już nieomal wszyscy uczestnicy naszego życia politycznego, ścigając się w zapowiedziach ich obniżenia. A to jeszcze nic w porównaniu z forami internetowymi, które wprost kipią nienawiścią do owych, jak się to określa, "danin państwowych". Poczucie, że jest się okradanym przez państwo ściągające podatki, stało się wręcz wszechobecne. To niewątpliwy znak tryumfu neoliberalizmu czy wręcz libertarianizmu w polskich dziejach ostatnich dwudziestu pięciu lat. Wszak ów libertarianizm, jako skrajna wersja liberalizmu, już w dziewiętnastym wieku lansował hasło "podatki to kradzież". Przy czym zdawał on sobie bardzo dobrze sprawę, że świat bez podatków to także świat bez państwa (to utopijne marzenie prawicowych anarchokapitalistów amerykańskich okazało się jednym z najtrwalszych w dziejach Stanów Zjednoczonych).

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.