Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Imigracja to ważny temat. Pokażemy to na liczbach

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Perfidni Brytyjczycy - polskich pilotów witali z otwartymi rękami, a teraz narzekają na emigrantów. Francuskie sknery nie chcą polskiego hydraulika. Chciwi Niemcy zamykają przed nami swój rynek usług. Szwedzcy związkowcy boją się zdrowej konkurenci i wymuszają jednolite stawki na budowach.

Polska debata o naszej emigracji była pełna emocji. Ale to nic w porównaniu z tym, jak może wyglądać dyskusja, która teraz się rozpoczyna - rozmowa o imigracji do Polski.

Ukraińcy to banderowcy, którzy są w prostej lini spadkobiercami morderców z Wołynia, muzułmanie wyznają wiarę pozbawioną głębszej duchowości, a Polsce grozi wynarodowienie. Z takimi stwierdzeniami spotkałem się w mediach w ciągu ostatniego miesiąca. O imigracji powstają już nie tylko artykuły, ale i książki. Najbardziej płodni i mający najbardziej wyraziste poglądy w tej dziedzinie są najczęściej ludzie, którzy tematyką tą nigdy się nie zajmowali, ale znają się na niej niczym najlepsi eksperci.

Jakie jest moje stanowisko w tej sprawie? Chciałbym Polski wielokulturowej i otwartej. Czy zamierzam o tym pisać i Państwa do tego przekonywać? Nie. To, że mam swoje zdanie, nie zmienia faktu, że w dziedzinie polityki imigracyjnej nie jestem specjalistą. Ani ja, ani moi redakcyjni koledzy nie rościmy sobie pretensji do bycia autorytetami prawiącymi Państwu kazania.

Imigracja jest tematem ważnym i my podejdziemy do niej tak jak Dziennik Gazeta Prawna podchodzi do wszystkich ważnych tematów. Policzymy. Sprawdzimy przepisy. Porównamy je z rozwiązaniami zagranicznymi. Poszperamy w danych i wyciągniemy nieznane statystyki. Zestawimy ze sobą wydarzenia, tak żeby nabrały one kontekstu i prawdziwego znaczenia. Porozmawiamy z ekspertami, do których nasi czytelnicy nie mogą dotrzeć. Pokażemy fakty, których nie dostarczy Państwu internetowa wyszukiwarka. Jednym słowem wykonamy pracę dziennikarską, a nie misyjną.

Państwu - naszym czytelnikom - pozostawiamy wnioski i ocenę. Musimy sobie jednak jasno powiedzieć, że imigracja do Polski jest faktem. A z faktami się nie dyskutuje - można je opisać i poddać analizie. Pokażemy Państwu dzielnice polskich miast, które stają się wielokulturowe. Uczelnie pełne studentów z zagranicy. Całe sektory gospodarki, które o imigracji marzą, albo które się jej boją.

Polityka imigracyjna to nie wielkie deklaracje i rozważania o tym, z którą nacją łączą nas bliższe związki kulturowe. To olbrzymie prawne i administracyjne wyzwanie. To konkretne pytania o uznawanie dyplomów, o wybór specjalistów, o kwestie meldunkowe czy składki emerytalne. To kwestia świadczeń społecznych i opłat administracyjnych.

Polska wielu narodów - nowy cykl Dziennika Gazety Prawnej ma w konkretny sposób opisać tę wielką cywilizacyjną zmianę, która dokonuje się na naszych oczach.

Warto, by Polska była wielokulturowa, bo się nam to już niedługo zwyczajnie opłaci

@RY1@i02/2015/138/i02.2015.138.00000050d.803.jpg@RY2@

Marek Tejchman

zastępca redaktor naczelnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.