Dziennik Gazeta Prawana logo

Ironii losu sprzężenia zwrotne

30 czerwca 2018

Mój kuzyn urodził się w USA i tam też się chował. Dziecięciem będąc, uczęszczał do szkoły, a że była to szkoła bardzo amerykańska, to nie dostawał żadnych ocen. Tylko na koniec roku taką karteczkę, na której nauczycielka pisała swoje myśli i spostrzeżenia w specjalnych rubryczkach. No i ten mój kuzyn pewnej wiosny (za oknem bez, magnolie, nadchodzą wakacje) odbiera od nauczycielki swoją karteczkę. W jednym miejscu pani napisała, że ładnie rysuje, tam znowu pochwaliła, że fajnie jakiś projekt zrobił. A w rubryce "samokontrola" napisane jest, że kuzyn musi jeszcze nad swoją samokontrolą popracować, co po amerykańsku znaczy, że nie ma jej w ogóle i że jest w tej kwestii, nie łudźmy się, całkowity dramat. Kuzyn mój (wówczas może dziesięcioletni) patrzy, czyta, zaczyna chlipać, płakać, a w końcu kwiczeć jak zraniony wieprz. Z nosa wypada mu gil aż do pasa, a kuzyn rzuca się w galop po klasie, drąc karteczkę, rzucając papierki w twarz innym dzieciom i wyjąc: "Jak to! Jak to! To ja nie mam samokontroli? Ja? Ja wam jeszcze pokażę!".

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.