Szacunek na pstrym koniu jeździ
Komentarz tygodnia
Od kilku dni politycy PO rozpływają się w pochwałach nad sądami. Słowo niezawisłość jest odmieniane przez wszystkie przypadki. Choćby wypowiedź posła Andrzeja Orzechowskiego, który w radiowej Trójce stwierdził, że w Polsce sądy są niezawisłe i orzekają według swojego harmonogramu, a nie według harmonogramu wyborczego. Z drugiej strony sceny politycznej na sędziów ciskane są gromy. Mówi się, że chodzą na pasku rządzących, są sprzedajni i zależy im jedynie na karierze. Sprawcą tego zamieszania - choć chyba mimowolnym - jest sędzia Wojciech Łączewski, który wydał wyrok w sprawie afery gruntowej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.