Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Bankowe kryterium uliczne

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Staram się ważyć argumenty i tonować emocje, ale gdy dzisiaj pisze się komentarz na temat banków, niezwykle o to trudno. Tak bardzo zepsutych moralnie instytucji interesujących się jedynie, podkreślam jedynie, własnym, osiąganym często bardzo nieetycznie zyskiem trzeba by ze świecą szukać. Tak jak przed wiekami i dzisiaj bankierzy symbolizują bowiem wszelkie możliwe ludzkie wady - w nich ogniskują się one jak w soczewce. Chciwość, bezwzględność, bezkompromisowość i egoizm - to tylko kilka, które od razu przychodzą do głowy.

Co bowiem dzisiaj czytam w DGP? Kolejną, wygłaszaną bez ogródek i wprost bankową buńczuczną deklarację: chcemy zwiększenia przychodów. Przychodów, które i tak wciąż rosną, i tak są gigantyczne. Tym razem efekt bankowych chęci (czy chuci - co za różnica) będzie taki, że więcej zapłacimy za korzystanie z bankomatów. Gdy doliczymy do tego rosnące opłaty za wszelkie możliwe bankowe produkty (czasem buble) - niedługo ktoś z bankowych geniuszy wymyśli zapewne opaty za przechodzenie koło oddziału, nóż się w kieszeni otwiera. Kiedy popatrzymy na liczone w milionach złotych pensje prezesów tych spasionych instytucji, w czasach gdy miliony ludzi muszą radykalnie oszczędzać, i zbijemy je z zapowiedziamy intensyfikacji zysków, czyli sięgania jeszcze głębiej do naszych kieszeni, to powoli wchodzimy do przedsionka rewolucji. Takiej, która rozegra się pod oddziałami banków, kiedy frank znowu pójdzie ostro w górę. Populizm? Raczej przepowiednia.

@RY1@i02/2015/033/i02.2015.033.00000020a.802.jpg@RY2@

Marcin Hadaj szef działu Dziennik

Marcin Hadaj

szef działu Dziennik

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.