Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Mandaty za małe!

27 czerwca 2018

Rząd przygotowuje podwyżkę mandatów. Gdy ta informacja ujrzy światło dziennie, kierowcy po raz kolejny podniosą lament. Internet zaleje fala oburzenia, pomysłodawcy zostaną zmieszani z błotem, ich obrońcy także, a wszystko w imię... no właśnie, czego?

Tak się jakoś dziwnie porobiło, że wszelkie ograniczenia kierowcy odbierają jako zamach na wolność. Jakby wraz z kupnem samochodu nabywali jakiś dodatkowy zestaw praw. Stawianie fotoradarów, uprzywilejowanie pieszych i rowerzystów, ograniczenia prędkości, zakaz używania telefonów podczas jazdy - każda zmiana w przepisach to zmiana na gorsze, przygotowana przez biurokratów, którzy dniami i nocami szukają sposobów, by biednemu człowiekowi (w tym przypadku kierowcy) utrudnić życie. A przecież człowiek (kierowca) mądry jest, sam o siebie zadbać potrafi i nie potrzeba tu kolejnych zakazów.

Czyżby? Skąd w takim razie kierowcy prujący przez teren zabudowany 120 na godzinę? Skąd zajeżdżający drogę, skąd wyprzedzający na trzeciego? Tłumaczenia są zawsze takie same: przecież droga była prosta, ruch mały, a słońce świeciło. Przecież tamten jechał jak żółw, a mnie się spieszyło. Ten sam wierszyk od lat, ta sama arogancja i przekonanie, że jestem uprzywilejowany.

Przyznam, że w sprawie podwyżki mandatów popieram rząd. Każdy rząd. I dziwię się, że są one tak małe. Co prawda kierowca, który w terenie zabudowanym przekroczy prędkość o 50 kilometrów, zapłaci aż 1460 zł, ale mniejsze wykroczenia nie będą dużo ostrzej karane. A powinny. Czy się to nam podoba czy nie, żyjemy w świecie, w którym pieniądz stanowi punkt odniesienia. Odwołania do społecznej wrażliwości, wspólnotowości i tym podobnych nie działają. Działa kasa. Jeśli więc za niewielkie przekroczenie prędkości będzie płacił nie 100, ale 500 zł, a za duże trzy tysiące - zwolni. Jakie czasy, taki kij.

@RY1@i02/2015/009/i02.2015.009.000000200.802.jpg@RY2@

Andrzej Andrysiak zastępca redaktor naczelnej

Andrzej Andrysiak

zastępca redaktor naczelnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.