Tajne (nie)porozumienie
Nic się nie stało, pacjenci, nic się nie stało". Tak można podsumować (zmieniając jedno słowo w piosence znanej kibicom piłkarskim) cyrk medialny, jaki zafundowały społeczeństwu wespół resort zdrowia z Porozumieniem Zielonogórskim. Obie strony zawarte wczoraj porozumienie uznały za sukces. Zachowały też twarz - minister twardego negocjatora, a lekarze rodzinni walczących o lepsze jutro chorych. Tylko że to wszystko pozory. Jesteśmy w punkcie wyjścia. Bo zakończenie sporu nie oznacza zmiany systemu lecznictwa na lepsze. Kolejki się nie skrócą. Dziury finansowe, jak były, tak pozostaną.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.