24, czyli jak UEFA zjada własny ogon
HISTORIA Powiększanie liczby uczestników turnieju powoduje, że w fazie grupowej tylko kilka meczów budzi jakiekolwiek emocje
Nie umniejszając w niczym sukcesowi zespołu Adama Nawałki, który na mistrzostwa do Francji zakwalifikował się w naprawdę dobrym stylu, nie można zapominać, że awans do turnieju finałowego był łatwiejszy niż kiedykolwiek. Powiększenie liczby uczestników do 24 powoduje, że aby na tegoroczne Euro nie pojechać, naprawdę trzeba się było postarać (jak np. fatalnie grające w eliminacjach Holandia czy Dania). Ale uboczną stroną tej demokratyzacji turnieju finałowego jest to, że zagra w nim sporo reprezentacji przeciętnych, a cała faza grupowa - czyli ponad dwie trzecie wszystkich spotkań - nie budzi większych emocji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.