Demokratyczny ból widmo
Jeśli boli coś, czego nie ma, to jest to tak zwany ból fantomowy albo ból widmo. Boleć fantomowo mogą różne rzeczy nieistniejące: rottweilera ogon, Donalda Trumpa elementarna przyzwoitość, Polskę odwieczna i dziewicza Puszcza Białowieska, a Barbie - drugorzędowe cechy płciowe. Najczęściej jednak ból widmo jest problemem, z którym zmagają się ludzie po amputacji kończyn. To problem poważny, trudny do rozwiązania, do szaleństwa irytujący. Mózg jeszcze nie przyjął do wiadomości, że ciało zostało pozbawione prawej ręki - i składa raport, że owa nieistniejąca ręka jest, powiedzmy, w stanie bolesnego skurczu. Gdyby posiadacz mózgu rękę faktycznie miał, mógłby ją rozprostować, rozmasować, rozciągnąć. Ale ponieważ jej nie ma, jest skazany na dojmujący i bezsensowny ból.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.