Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Przeproś i wyjdź

24 listopada 2017
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Jestem pod wrażeniem wywiadu, którego dyrektorzy radiowej Trójki - Surmacz i Świetlik - udzielili Magdzie Rigamonti (Magazyn DGP z 11 listopada 2017 r.). Funkcyjni "dobrej zmiany" zazwyczaj rozmawiają tylko z innymi funkcyjnymi "dobrej zmiany" albo, po prostu, klepią swoje (czyli rządowe) gadki i nie zawracają sobie głowy dialogicznym wymiarem rozmowy.

Docenić zatem wypada, że akurat w przypadku tercetu Rigamonti - Surmacz - Świetlik jest inaczej. I tyle pochwał. Gdybym dodał teraz coś więcej, napisałbym dyrektorom Trójki nekrolog. "Wróbel, ta lewicowo-liberalna kanalia, chwali Świetlika w gadzinowym Der Dzienniku" - z takim przekazem biegłby współczesny Szmaciak do współczesnego Gnoma, aby donieść, zanim zrobią to koledzy.

Krytyka natomiast nie może w dzisiejszej Polsce zaszkodzić. I jak czytamy w wywiadzie - słuchacze odchodzą od Trójki, bo, być może, zaszkodził im pluralizm przemeblowywanej od dwóch lat radiostacji. Pluralizm, jakby ktoś nie wiedział, polega na tym, że pracę traci m.in. Marcin Zaborski - prowadzący rozmowy z politykami tak, że nie wiadomo, jakie ma poglądy - a zyskuje redaktor naczelny sztandarowej gazety prawicowej. Pal sześć walkę o definicję słów. Istotne jest to, że jakkolwiek by nazwać projekt radia "dobrej zmiany", to przyniósł on porażkę. Czy Trójka straciła część słuchaczy, bo jest nowatorskim, przełomowym projektem, o którym mówić można, że ma potencjał? Nie. Może jest nieco mniej popularna, za to jednak zdobyła wiarygodność złota? Też, niestety, nie.

Uprawicowienie Trójki było biznesowym kapiszonem. Może ktoś potrafiłby zrobić z prawicowości proch strzelniczy, ale zarząd Polskiego Radia tego nie potrafi - i nie pomogą mu żaden Świetlik ani Surmacz. Własność publiczna w Polsce jest domeną ludzi pozbawionych naiwnie rozumianego honoru, który nakazywałby autorom klęsk składać dymisję i przeprosić.

@RY1@i02/2017/228/i02.2017.228.000003300.801.jpg@RY2@

Jan Wróbel

dziennikarz i publicysta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.