Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Akcja "Wisła" i akcja matura

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Atakowanie polityków skrajnych, często praktykowane w mediach, nie jest moją ulubioną rozrywką. Interpelacja Roberta Winnickiego, narodowca, na temat tegorocznej matury zaciekawiła mnie jednak na tyle, że postanowiłem nie przejmować się tą zasadą. Poseł pytał m.in.: "Czy MEN ma świadomość, że potępianie akcji «Wisła» stanowi wsparcie dla polityki gloryfikującej zbrodniczą, ludobójczą formację OUN-UPA?". Potępił jedno z zagadnień poruszanych w tegorocznej maturze: "Jakie prawa i wolności człowieka zostały naruszone podczas akcji «Wisła»?". Aby stało się zadość stereotypowi nacjonalisty karmiącego się marzeniem o nocy Długich Noży, Winnicki chce poznać personalia osób, które układały to pytanie maturalne.

Akcja "Wisła" - brutalna, oparta na zasadzie zbiorowej odpowiedzialności - skutecznie załamała partyzantkę banderowców. Łatwo działania ówczesnej władzy potępić, bo była to władza kolaborantów, mianowańców Stalina. Niemniej UPA stanowiła zagrożenie dla życia nie tylko komunistów, ale i normalnych Polaków. Nie można wykluczyć, że nie-komunistyczna, narodowa władza z równym animuszem wysiedliłaby z domów polskich Ukraińców. Wolność i godność człowieka znaczyły w powojennej Europie znacznie mniej niż dzisiaj. Łatwo się o tym przekonać, oglądając zbiorowe uniesienie Francuzów na widok ich rodaczek - kolaborantek z czasów wojny, którym po wyzwoleniu golono głowy.

I mamy poruszające zadanie! Matura nie powinna ewoluować w stronę klepania przez ucznia z góry przyjętych założeń. Nawet tych, z którymi się zgadzam. Dobra matura to egzamin, w którym uczeń ustosunkowuje się do problemu, czy władza ma prawo łamać podstawowe prawa i wolności (czym innym była deportacja ludzi, którym niczego nie udowadniano?) w warunkach, które uzna za ekstremalne? Czy usprawiedliwiają one każde działania? I tak dalej...

O taką edukację należy walczyć. Z niepokojem czekam na owiedź MEN w sprawie interpelacji posła Winnickiego.

@RY1@i02/2017/096/i02.2017.096.00000320a.801.jpg@RY2@

Jan Wróbel

dziennikarz i publicysta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.