Dziennik Gazeta Prawana logo

Można ich nie kochać, ale są konieczne

16 maja 2017

Organizacje obywatelskie, także te skupiające prawników, są niezbędnym elementem prawdziwej demokracji. Zmasowany atak, jaki na nie przypuścił obóz władzy, tylko po części jest sprawą przypadku

W tym miesiącu w mojej rubryce "Okiem obywatela" postanowiłem napisać trochę więcej o organizacjach obywatelskich, tych działających w obszarze prawa, tych współpracujących z prawnikami i tych tworzonych przez samych prawników. Do poruszenia tematu tak mi bliskiego - bo całe życie zawodowe spędziłem w takich organizacjach - a nie kolejnego tekstu o ataku władzy na sądy i ich niezależność (właśnie usłyszałem, że z porządku obrad Sejmu spadł projekt zmian ustawy o ustroju sądów powszechnych, a do Polski wybiera się specjalny sprawozdawca Narodów Zjednoczonych ds. Niezawisłości Sędziów i Prawników Diego García-Sayán) skłania mnie dyskusja, jaka się przez Polskę ostatnio przetacza: nad ideą działalności organizacji obywatelskich (czy powinna to być tylko działalność woluntarystyczna czy zawodowa i płatna), nad relacjami państwo - organizacje obywatelskie (pod koniec 2016 r. powstał projekt ustawy o Narodowym Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego), nad finansowaniem organizacji (z "podejrzanych" źródeł prywatnych czy z publicznych?), nad przejrzystością ich działania itp. Prócz dyskusji (które dotyczą nie tylko Polski, lecz toczą się w kilku krajach) są też ataki, próby ograniczania działalności, epitety, kampanie medialne skierowane przeciwko tym organizacjom i powodujące spadek zaufania do nich. Warto zatem o organizacjach rozmawiać.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.