Polski hydraulik o twarzy Jarosława Kaczyńskiego
Wczorajsze wybory we Francji mają dla Polski znaczenie szczególne. Ich zwycięzca Emmanuel Macron zdefiniował w nich to, o czym do tej pory głośno mówili tylko lud i populiści w stylu Marine Le Pen. Nowy prezydent oficjalnie przyznał, że Wielka Unia, wraz z Polską i szerzej, Europą Środkową - przestała się Francji opłacać. Wokół słów wypowiedzianych do robotników fabryki Whirlpool w Amiens będzie teraz organizowana przebudowa Wspólnoty. Tak by znów zaczęła pracować na rzecz Republiki. Populistyczne wezwanie do walki z tym, co Macron nazywa dumpingiem socjalnym, jest może mniej groźne niż quasi-agenturalna prezydentura Le Pen. Dla Polski to jednak i tak zła wiadomość.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.