W ustawie o KAS brak bezpiecznika. Ciężarne i osoby przed emeryturą też do zwolnienia
W środę minister Marian Banaś, szef Krajowej Administracji Skarbowej, ponownie zapewniał, że reforma KAS nie pociągnie za sobą nieuzasadnionych zwolnień. Szef Służby Cywilnej w wywiadzie, który dziś publikujemy, też uspokaja. Jednak urzędnicy, pracownicy i funkcjonariusze skarbówki niczego nie mogą być pewni, bo w przepisach wprowadzających ustawę o KAS nie ma żadnego zabezpieczenia. Żadnej ochrony przed zwolnieniem. Na skutek reformy pracę - i to w wyniku uznaniowej decyzji - stracić może każdy. I emeryt, i związkowiec, a nawet kobieta w ciąży. Jeśli nie dostaną propozycji z nowymi obowiązkami, to ich stosunki pracy z mocy prawa nieodwołalnie wygasną i nie będzie im przysługiwało prawo odwołania do sądu pracy. Prawnicy przekonują, że zagwarantowana ustawowo pełna dowolność w doborze do zwolnienia to naruszenie nie tylko konstytucyjnej zasady państwa prawa i ochrony praw nabytych, lecz także zasady równego dostępu do służby publicznej, o której mówi art. 60 ustawy zasadniczej. Ale czy władza to dostrzega? W tym, że robi dobrze, utwierdza ją zapewne fakt, że nie pierwszy raz wprowadza "reorganizację", która pozbawia zatrudnionych ochrony przed zwolnieniem. Rok temu, gdy zmieniano ustawę o służbie cywilnej, rozstawano się w ten sposób z osobami zatrudnionymi na wyższych stanowiskach w administracji rządowej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.