Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak rozmawiać o protestach kobiet

1 lipca 2018

I liberałom, i konserwatystom chodzi o pewną wizję egzystencjalną. Ci pierwsi są piewcami wolności, drudzy wołają o akceptację losu. A wspólnota polityczna musi mieć w opiece wiele różnych marzeń i lęków

Skąd kobiety wracały? Z tysięcznych wracały protestów. W Polsce - czarny marsz, manifa, za oceanem marsz kobiet na Waszyngton, na całym świecie Międzynarodowy Strajk Kobiet. A kiedy tak wracały, jedni im klaskali, mówiąc, że oto wreszcie, w osobie Kobiety Wkurzonej, pojawia się siła polityczna zdolna obalić rządy Kaczyńskiego czy Trumpa; siła, od której z nową energią na całym świecie odbije się liberalno-progresywna opozycja. Drudzy zaś patrzyli na nie ze zdziwieniem, z odrazą lub z politowaniem. Odrzucają ich postulaty reprodukcyjnej autonomii, razi język protestów, ich silnie polityczny wymiar. Dosadnie dają temu wyraz. Zasługujecie jedynie "na śmiech i popukanie się w czoło" (Łukasz Warzecha dla "Frondy"). "Głupota i infantylizm" - mówiła Krystyna Pawłowicz. "Pomódlmy się o opamiętanie dla nich" - któż inny jak nie Rafał Ziemkiewicz na Twitterze.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.