Powrót do przeszłości
Pamiętacie te czasy, gdy Polak wyciągał wysoko szyję, by zajrzeć za ocean, bo tam można było zobaczyć przyszłość? Kiedy u nas jeszcze trwało jakieś nędzne wczoraj, w Ameryce zawsze już było dumne jutro. Wystarczyło się tam porozglądać, żeby wiedzieć, co się z nami stanie za jakiś czas. Liberalna demokracja? Dokuśtykaliśmy. Kapitalizm? Jak nas Balcerowicz kuksnął, tośmy tak skoczyli w przód, że przez moment nawet był u nas ichni Dziki Zachód. A walentynki? A Halloween? Co tam się stało, stawało się i tu. Kto ten proces widział, ten mógł sensownie zakładać, że zaraz będziemy obchodzić też dzień Kolumba, zaczniemy się żywić wyłącznie napompowanym cukrem chlebem tostowym z foliowych paczek i odbierzemy ludziom ubezpieczenie zdrowotne.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.