Dziennik Gazeta Prawana logo

O kulturze sporu prawnego

28 grudnia 2020

Okoliczność, że projekt pochodzi z określonego środowiska, sama przez się nie może jeszcze deprecjonować ustawy.

Mogłoby się wydawać, że po obowiązkowych lekturach każdego prawnika takich jak „Erystyka” Artura Schopenhauera czy „Czysta teoria prawa” Hansa Kelsena słowo używane w poważnym sporze prawnym zawsze będzie w służbie argumentacji ad rem, nigdy zaś argumentacji ad hominem. Może to zbyt idealistyczna wizja, ale na wielu polskich uniwersytetach w takim duchu przez wiele lat kształcono absolwentów kierunków prawniczych. Tymczasem obecnie nawet osoby, na których spoczywa wzrok całego środowiska prawniczego, nie wahają się używać w sporach prawnych argumentów personalnych. Nie można tego zjawiska bagatelizować.

Pozostało 97% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.