Razem, ale (wciąż) osobno, czyli o relacjach państwo – biznes
W ubiegłym roku na łamach tej gazety ukazał się mój felieton „Doskonale Bezużyteczny Plan”, w którym wskazywałem na potrzebę tworzenia dobrych programów wdrożeniowych dla ogólnych strategii gospodarczych. Zwracałem także uwagę na kluczową rolę dialogu między państwem i przedsiębiorcami. Argumentowałem, że ten dialog nie może być prowadzony ad hoc, a fora wymiany wiedzy i doświadczeń oraz platformy dyskusji przedsiębiorców z administracją muszą być na stałe wpisane w działalność państwa i firm.
fot. mat. prasowe
Rafał Rudziński, prezes spółki Robert Bosch i reprezentant Grupy Bosch w Polsce
Wydarzenia ostatnich miesięcy pokazały dobitnie, jak silna współzależność cechuje relację państwo – przedsiębiorcy. Ta nadzwyczajna sytuacja uświadomiła nam, że administracja państwowa w czasach kryzysu musi umieć szybko reagować i wspierać biznes i pracowników. Jeśli przedsiębiorcy – duzi, średni czy mali, przestają dobrze funkcjonować, stabilność państwa jest mocno zagrożona. Przedsiębiorstwa nie tylko same płacą podatki, ale też tworzą miejsca pracy, a dochody zatrudnionych przez nie osób również są opodatkowane. Przede wszystkim dzięki tym dochodom Polacy generują popyt wewnętrzny, płacony jest podatek VAT i nakręcana gospodarka. To głównie przedsiębiorcy i pracownicy zasilają kasę państwa!
Przypominam te oczywistości, ponieważ chcę poświęcić niniejszy felieton właśnie relacji państwo – biznes i podzielić się spostrzeżeniami dotyczącymi obszarów, nad którymi w moim przekonaniu wciąż musimy pracować.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.