Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Gnijący frankowy problem

20 lutego 2023
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Ś cieżka, którą podążamy, rozstrzygając kwestię kredytów walutowych zaciągniętych w pierwszej dekadzie XXI w. przez Polaków na zakup nieruchomości, nie przestaje mnie zadziwiać. Od relatywnie niewielkiego uchybienia, biorąc jego znaczenie dla wartości zawieranych umów, jakim była znaczna dowolność banków w ustalaniu kursów, po jakich klienci kupowali walutę, żeby spłacać swoje zobowiązania, doszliśmy do masowego unieważniania umów, mimo że z tej nielegalnej drogi zarabiania na klientach banki korzystały w różnym stopniu – celował w tym Getin Noble Bank, wówczas kontrolowany przez Leszka Czarneckiego.

Efekt jest taki, że osoby zadłużone w walutach, przede wszystkim w szwajcarskich frankach, dostały szansę na darmowy kredyt na zakup nieruchomości. Oddają bankom tyle, ile pożyczyły, choć zeszłotygodniowa opinia rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) wskazuje, że być może klienci będą mogli jeszcze mieć dodatkowe roszczenia wobec banków.

Dla przypomnienia – problem z kredytami nie wybuchł dlatego, że któryś z klientów poczuł się oszukany. Iskrą dla kryzysu była decyzja Narodowego Banku Szwajcarii o obniżeniu stóp procentowych i zaprzestaniu obrony swojej waluty przed nadmiernym umocnieniem. W czwartek, 15 stycznia 2015 r. kurs franka podskoczył z 3,5 w okolice 5 zł. Gwałtowna zmiana notowań sprawiła, że drastycznie wzrosła wielkość rat płaconych przez kredytobiorców frankowych i wartość ich zobowiązań wyrażonych w złotych. Przez wcześniejsze lata mogli oni cieszyć się niższymi ratami niż osoby zadłużone w złotych ze względu na dużo niższe stopy procentowe w Szwajcarii (przez długi czas ujemne) niż w Polsce. Sytuacja była uczciwa – płacili mniej, ale w zamian wzięli na siebie ryzyko walutowe. Nie są mi znane materiały wskazujące na masową nieświadomość tego rodzaju ryzyka. Choć biorąc pod uwagę kilkaset tysięcy tego rodzaju umów, można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że niektórzy klienci mogli nie zdawać sobie sprawy, że ich zobowiązania mogą gwałtownie wzrosnąć.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.