Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Zakład tak świetny, że trzeba go bronić

12 lutego 2023
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Im usilniej Służba Więzienna zaprzecza torturom, tym więcej daje argumentów za tym, że mogły być one stosowane

Niezależnie od wyników prokuratorskiego śledztwa, które ma odpowiedzieć na pytanie, czy w Zakładzie Karnym w Barczewie stosowano tortury wobec osadzonych, sposób postępowania Ministerstwa Sprawiedliwości i Służby Więziennej sprawia, że trudno będzie uwierzyć, że do takich przypadków nie dochodziło.

Kogo sprawdzać

Zacznijmy od początku. Po upublicznieniu raportu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur z niezapowiedzianej kontroli w więzieniu w Barczewie, z którego wynikało, że mogło tam dochodzić do bicia, podduszania i podtapiania w pomieszczeniach pozbawionych kamer, Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiedziało zarzutami co do jego rzetelności i braku obiektywizmu jednego z kontrolerów. Wypuszczona do mediów próba dyskredytacji polegała na rozgłaszaniu, że przeciwko kontrolerowi zostało złożone zawiadomienie do prokuratury oraz że osoba ta „pozostaje w sporze z dyrekcją zakładu karnego”. Wystarczyło jednak trochę poskrobać, by się przekonać, że prokuratura umorzyła postępowanie przeciw kontrolerowi, nie dopatrzywszy się znamion czynu zabronionego. Z ujawnionych okoliczności sprawy wynika, że jeśli już ktoś powinien składać zawiadomienie, to raczej on sam.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.