PiS buduje alternatywny system: niższych emerytur
P an Jourdain mówił prozą, chociaż o tym nie wiedział. Wiele wskazuje na to, że Prawo i Sprawiedliwość buduje nowy system emerytalny obok starego i też o tym nie wie. Dzieje się to nie w ramach refleksji nad niedostatkami obecnego, ale w sposób mało świadomy, za pomocą kolejnych wyborczych ofert. Cegiełka po cegiełce powstaje dodatkowy mechanizm, zamiast szlifowania już istniejącego.
Najnowszym dowodem jest ostatnie porozumienie z Solidarnością. Tak naprawdę to dwa deale emerytalne w jednym. Porozumienie było głośne, ponieważ rząd zgłosił „otwartość” na emerytury stażowe, ale jednocześnie zgodził się na zatrzymanie wygaszania emerytur pomostowych.
Czym są te ostatnie? To relikt części emerytur branżowych, przyznawanych za pracę w szkodliwych warunkach w poprzednim systemie. Mogą je otrzymać kobiety od 55. roku życia oraz mężczyźni od 60. Faktycznie to rodzaj obniżenia wieku emerytalnego dla wybranych grup ze świadczeniem przejściowym do momentu otrzymania tego właściwego z ZUS. Miały one wygasać, bo dotyczyły osób, które w warunkach szczególnych pracowały przed 1999 r., jednak porozumienie z Solidarnością zakłada, że wejdą one do „arsenału” emerytalnego na stałe. Odpowiednia ustawa już jest w Sejmie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.