Nie zmarnujmy kolejnego kryzysu
Nie można pozwolić, by za solidarność z uchodźcami zapłacili pracownicy, których nie stać na kredyt mieszkaniowy czy prywatną ochronę zdrowia. Zignorowanie tej kwestii doprowadzi do ogromnych napięć społecznych
Gdy piszemy ten tekst, naszą granicę przekroczyło już ponad 1,4 mln uchodźców z Ukrainy. W weekend liczba ta zapewne będzie się zbliżać do 2 mln. Nawet jeśli część z tych osób pojedzie dalej, do innych państw Europy Zachodniej, nie będzie to więcej niż 20–30 proc. To zaś oznacza, że musimy się liczyć z koniecznością przyjęcia co najmniej miliona obywateli Ukrainy, a prawdopodobnie więcej.
Co prawda w parlamencie trwają prace nad specustawą wprowadzającą nowe mechanizmy wsparcia dla uchodźców oraz osób, które ich goszczą, ale nie rozwiąże ona wszystkich problemów. Dlatego też wspólnie z grupą ekspertów reprezentujących m.in. Centrum Polityk Publicznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, Polską Sieć Ekonomii i Stowarzyszenie „Pacjent Europa” pracujemy nad raportem, który zidentyfikuje główne wyzwania i zaprezentuje możliwe kierunki interwencji państwa. Nie mamy bowiem wątpliwości, że po naturalnym wygaśnięciu społecznego zapału bez publicznego wsparcia i instytucjonalizacji pomocy nie poradzimy sobie z tym kryzysem. Głównym zadaniem przygotowywanej przez nas strategii, którą nazywamy „Inicjatywą Nowej Solidarności”, jest realizacja dwóch podstawowych i równorzędnych celów: kompleksowego wsparcia osób uciekających przed wojną oraz sprawiedliwego rozłożenia kosztów pomocy w polskim społeczeństwie – w taki sposób, aby nie zostały nimi obarczone głównie grupy gorzej sytuowane. W przeciwnym razie możemy niedługo spodziewać się wybuchu społecznego niezadowolenia. Będzie ono w pełni zrozumiałe, a jednocześnie groźne dla bezpieczeństwa polskiego państwa. Trzeba się bowiem spodziewać, że silne negatywne emocje zaczną być rozgrywane przez rosyjskich agentów wpływu czy cynicznych polityków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.