Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Dopóki jesteś pod moim dachem…

11 lipca 2023
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Wbrew temu, co Mateusz Morawiecki stwierdził niedawno w Bogatyni, Polska nie jest miss świata. Nie jest też – i tu należy się z panem premierem zgodzić – brzydką panną na wydaniu. Jest dość pryszczatą nastolatką.

Każdy, kto ma w domu człowieka na granicy dorosłości (płeć nieistotna), wie, ile cierpliwości wymaga on w codziennych kontaktach. Nijak nie przyjmuje do wiadomości, że np. odmawia się mu kluczyków do auta nie z czystej złośliwości, tylko w trosce o jego zdrowie i życie. I z szacunku dla prawa. Ani że dorośli już coś przeżyli i chcą go uchronić przed błędami. Jasne, udział w wychowywaniu i obserwacja przemiany we w pełni rozwiniętą osobowość może dawać olbrzymią satysfakcję, ale zmagania i z młodym człowiekiem, i z samym sobą (zacisnąć usta, nie dać się ponieść!) są mało przyjemne. Można czekać, aż sam zmądrzeje, albo podrzucać mu informacje i wzorce, licząc na to, że jednak coś przyswoi. Z małym dzieckiem jest łatwiej – teoria pedagogiki mówi wprawdzie, że należy mu wszystko tłumaczyć, ale w ostateczności można mu coś po porostu kazać, a czego innego zabronić… Z nastolatkiem to już nie działa.

– Nie ma potrzeby żadnej pilnej nowelizacji, żeby zrealizować ten wyrok (TSUE w sprawie ustawy kagańcowej – red.). Wystarczy, że Trybunał Konstytucyjny orzeknie o zgodności z konstytucją ustawy o Sądzie Najwyższym, która czeka na rozpatrzenie od stycznia – stwierdził w czerwcu minister ds. europejskich Szymon Szynkowski vel Sęk. A minister sprawiedliwości dorzucił, że wyrok nie został wydany przez sędziów, tylko polityków.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.