Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Wszystko o nas bez nas

22 stycznia 2023
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

A fera łapówkowa w Parlamencie Europejskim z udziałem europosłów i ich asystentów, współpracowników i organizacji pozarządowych pochłania kolejne kariery polityków z frakcji socjalistów. Jednocześnie dochodzi do wielu napięć między Brukselą a PE, którego jedną z ról jest kontrolowanie stanowienia prawa i działalności Komisji Europejskiej. Podczas gdy Komisja zapowiada powstanie nowego organu kontrolnego, a przewodnicząca PE Roberta Metsola proponuje zestaw środków prawnych, które mają zapobiegać korupcji, europosłowie z Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów (S & D) z zapałem neofity uznają powyższe propozycje za niewystarczające i zapewniają, że przeprowadzą także własne dochodzenie.

Sęk w tym, że po ponad miesiącu od ujawnienia korupcji z udziałem europosłów z lewej strony sceny politycznej oraz katarskich i marokańskich polityków dochodzenie dopiero zostało rozpoczęte. Belgijscy śledczy radzą sobie nieco lepiej i zdążyli już aresztować głównych aktorów afery: wiceszefową PE Ewę Kaili, Francesca Giorgiego, jej partnera i szefa organizacji pozarządowej „broniącej praworządności” Fight Impunity, oraz założyciela tej organizacji, byłego europosła Piera Antonio Panzeriego. Do listy należałoby dołożyć jeszcze kilku europosłów, wobec których rozpoczęto procedurę pozbawienia immunitetu, członków rodzin i asystentów. Wszyscy albo bezpośrednio wywodzą się z socjalistów, albo współpracowali z europosłami tej frakcji na różnych szczeblach. Nawoływanie do zaostrzenia przepisów antykorupcyjnych przez S&D brzmi jak łabędzi śpiew frakcji, która najpewniej w najbliższych tygodniach przejdzie kadrową rewolucję.

Niezależnie od jej zapału pozostałe kluby poczuły krew i zaczęły przygotowania do przyszłorocznych wyborów do PE. Obecnie socjaliści są drugą najliczniejszą grupą w europarlamencie, a wyprzedzają ich jedynie chadecy z Europejskiej Partii Ludowej (EPP). I to na sojuszu EPP z S&D były budowane najważniejsze decyzje podejmowane w ostatnich latach w Strasburgu. Dziś EPP, w obliczu również nie najlepszych sondaży dla partii z różnych części Europy wchodzących w jej skład, poszukuje nowych sojuszników, w tym spośród współrządzących w Rzymie Braci Włochów. Rozmowy między ich liderką i zarazem premier kraju Giorgią Meloni a liderem EPP Manfredem Weberem nie są już nawet tajemnicą poliszynela – otwarcie mówią o nich obie strony. Weber ma świadomość, że każda partia, którą można sformatować do centroprawicowej szufladki, przyda się przed przyszłorocznymi wyborami.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.