Nie będzie renty dożywotniej, bo zawsze tak było…
Wyobraź sobie czytelniku/czytel niczko, że za np. 25 lat (dziś średni wiek Polaka pracującego to ok. 43 lata) siedzisz sobie w domu, w fotelu, spokojnie rozkoszując się życiem emeryta. Wszystko masz ogarnięte, bo wyróżniasz się zapobiegliwością i konsekwencją w wyborach życiowych. Wtem dzwonią przyjaciele, też emeryci, i mówią, że organizują podróż marzeń. W miejsce, co to od 40 lat na spotkaniach opowiadaliście, że warto się wybrać. Podróż marzeń nie kosztuje tyle co bułka i masełko do niej. Trzeba by wysupłać parę groszy z oszczędności, które zapobiegliwie całe życie odkładasz. Z jednej strony: raz się żyje! A z drugiej wiesz, że coś w biodrze strzyka, trzeba będzie pomyśleć o operacji, rehabilitacji, itd. Może trzeba będzie wstawić nowe okna albo trzeba będzie wymienić auto. A jak przyjdzie dłużej pożyć, to sfinansować jakąś opiekę. A oszczędności nie przybędzie. Niby można auto sprzedać, ale na ile miesięcy pielęgniarki to wystarczy? Więc siedzisz w tym fotelu i zastanawiasz się, czy na wyjazd możesz sobie pozwolić. Choć patrząc na stan konta dziś: możesz z łatwością.
A teraz, czytelnicy, bomba! Zamiast zastanawiać się nad każdym uszczupleniem oszczędności, można byłoby zamienić stosik pieniędzy na ich „strumień”. Ktoś przyjdzie i powie: rocznik X, płeć Y, więc taki stosik przekuwam na dożywotni comiesięczny przelew w wysokości X z waloryzacją Z proc. raz w roku. Czy to nie ułatwi podróży?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.